Drzewo zawieszone na linii energetycznej
Jak ustalono, przyczyną pożaru była nieudana próba kradzieży drzewa. Sprawca usiłował ściąć młody dąb o średnicy kilkunastu centymetrów. W trakcie wycinki drzewo zawiesiło się na przewodach linii średniego napięcia przecinającej teren lasu. Doprowadziło to do zwarcia instalacji, pojawienia się iskier i w konsekwencji do wybuchu pożaru.
Po wywołaniu zagrożenia sprawca oddalił się z miejsca zdarzenia. Pracownicy zakładu energetycznego wskazują, że sytuacja była skrajnie niebezpieczna — osoba odpowiedzialna za zdarzenie mogła zostać porażona prądem, co mogło zakończyć się tragicznie.
Szybka reakcja służb zapobiegła większym stratom
Pożar został szybko zauważony dzięki systemowi monitoringu przeciwpożarowego. Obserwator, który nadzorował kamery umieszczone na wieżach przeciwpożarowych, natychmiast powiadomił służby. Dzięki sprawnej akcji Państwowej Straży Pożarnej oraz Ochotniczej Straży Pożarnej ogień został szybko zlokalizowany i ugaszony.
Straty oszacowano na około 8 tysięcy złotych. Obecnie czynności wyjaśniające prowadzą funkcjonariusze Policji, którzy ustalają tożsamość sprawcy oraz szczegóły zdarzenia.
Leśnicy przypominają, że wszelkie nielegalne działania w lasach, w tym wycinka drzew, niosą za sobą poważne konsekwencje — zarówno prawne, jak i związane z bezpieczeństwem. Nawet pozornie niewielka ingerencja może doprowadzić do poważnych zagrożeń dla ludzi i środowiska.





Napisz komentarz
Komentarze