Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
RZESZÓW INFO
Reklama
WSPIERAJ NIEZALEŻNE MEDIA

„20 tysięcy za literówkę”. Burza wokół SENT wstrząsa handlem na bazarach

Podziel się
Oceń

Kary sięgające 20 tys. zł za błędnie wypełniony formularz, obowiązkowy GPS w telefonie i elektroniczna rejestracja przewozu nawet niewielkiej ilości towaru – tak według internautów wygląda codzienność po rozszerzeniu systemu SENT na branżę odzieżową i obuwniczą. Temat wywołał prawdziwą burzę w mediach społecznościowych i doprowadził do protestów przedsiębiorców w całej Polsce.
„20 tysięcy za literówkę”. Burza wokół SENT wstrząsa handlem na bazarach
Maciej Kosydar jako jeden z wielu podkarpackich przedstawicieli handlarzy na proteście w Warszawie, 13 maja 2026

Źródło: Maciej Kosydar Facebook

Z analizy Instytutu Monitorowania Mediów (IMM) wynika, że między 1 marca a 24 maja 2026 roku w sieci pojawiło się niemal 4 tysiące wpisów i komentarzy dotyczących nowych przepisów. Łączny zasięg dyskusji przekroczył 24,6 mln potencjalnych kontaktów z przekazem.

„Bankructwo w jeden dzień”

Nowe przepisy obowiązują od 17 marca 2026 r. na mocy rozporządzenia ministra finansów Andrzeja Domańskiego. Od tego momentu handlarze odzieżą i obuwiem muszą zgłaszać przewóz towarów w systemie SENT już po przekroczeniu progu 10 kg odzieży lub 20 par butów. Za brak zgłoszenia grozi minimum 20 tys. zł kary.

To właśnie wysokość sankcji stała się głównym źródłem społecznego oburzenia.

– Dla osoby handlującej na targowisku, która miesięcznie zarabia kilkaset złotych, taka kara oznacza dosłownie bankructwo w jeden dzień – komentowali internauci.

W sieci system SENT był określany jako „pastwienie się nad ludźmi”, „cyfrowy terror” czy „urzędniczy zamordyzm”.

Seniorzy bez szans? „To cyfrowa ściana”

Ogromne emocje wzbudził również problem wykluczenia cyfrowego. Według komentujących wielu starszych handlarzy nie jest w stanie samodzielnie obsługiwać platformy PUESC czy aplikacji e-Toll wymaganej do działania systemu.

Internauci podkreślali, że przepisy de facto zmuszają drobnych przedsiębiorców do posiadania smartfona z aktywnym GPS-em oraz ciągłego dostępu do internetu.

– Dla starszych ludzi sprzedających na bazarach to często bariera nie do przejścia – podkreślano w komentarzach.

„Duzi mogą więcej”. Internauci punktują nierówność systemu

W dyskusji często pojawiał się także zarzut nierównego traktowania przedsiębiorców. Użytkownicy mediów społecznościowych wskazywali, że duże sieci handlowe posiadające certyfikat AEO korzystają z licznych uproszczeń i wyłączeń.

– Drobny handlarz musi ważyć każdy kilogram towaru, a wielka korporacja praktycznie nie odczuwa nowych obowiązków – pisali komentujący.

Ten kontrast szczególnie mocno wybrzmiewał na platformie X, gdzie temat szybko nabrał politycznego charakteru.

Protesty w Warszawie i presja internetu

Największa aktywność wokół sprawy przypadła na 15 kwietnia oraz 13 maja – dni protestów przedsiębiorców branży odzieżowo-obuwniczej organizowanych w Warszawie.

Według IMM to właśnie presja społeczna oraz ogromny rezonans w mediach społecznościowych zmusiły rządzących do szybkiej reakcji.

13 maja weszło bowiem w życie nowe rozporządzenie wprowadzające wyłączenia z obowiązku zgłaszania przewozu odzieży i obuwia dla części mikroprzedsiębiorców handlujących na targowiskach.

ZOBACZ RÓWNIEŻ:

„Presja ma sens”, ale emocje nie opadły

Zmiany nie zakończyły jednak sporu. Część internautów uznała nowe przepisy za sukces protestujących i dowód na to, że społeczna presja może działać skutecznie. Inni ocenili korekty jako wyłącznie „kosmetyczne”.

Krytycy zwracali uwagę, że wyłączenia obejmują jedynie wybrane grupy sprzedawców, a poza ulgami nadal pozostają m.in. handel internetowy czy hurtownie.

W komentarzach pojawiło się nawet określenie „wyłączenie od wyłączenia”, które miało oddawać chaos i skomplikowanie nowych regulacji.

SENT stał się symbolem większego problemu

Eksperci zwracają uwagę, że dyskusja wokół systemu SENT wykracza dziś daleko poza sam transport odzieży i obuwia. W oczach wielu internautów sprawa stała się symbolem rosnącej biurokracji i oderwania przepisów od realiów życia małych przedsiębiorców.

Jak podkreśla Tomasz Lubieniecki z Instytutu Monitorowania Mediów, internauci nie kwestionują samej walki z szarą strefą, lecz sposób, w jaki państwo realizuje nowe obowiązki.

– W tym konflikcie nie chodzi o bunt przeciwko regulacjom, ale o przygotowanie ich z uwzględnieniem realiów rynku – podsumowuje ekspert IMM.


Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Zapraszamy do śledzenia najświeższych newsów z Rzeszowa na łamach Rzeszów Info (www.rzeszow-info.pl)! Każdego dnia piszemy o tym, co jest naprawdę ważne dla społeczności lokalnej oraz wszystkich miłośników naszego miasta. Nasz portal informacyjny z Rzeszowa to sprawdzone źródło wiedzy, które dostarcza rzetelne i bieżące aktualności. Jesteśmy również przestrzenią otwartą na dyskusję i dialog mieszkańców. Interesują Cię wiadomości z ostatniej chwili z Rzeszowa i okolicznych miejscowości? Jesteś w idealnym miejscu! Tworzący nasz portal dziennikarze to doświadczeni i zaangażowani redaktorzy. Każdego dnia wnikliwie analizują wydarzenia w Rzeszowie, aby dostarczyć Ci skondensowanej oraz sprawdzonej wiedzy na tematy najistotniejsze dla mieszkańców stolicy Podkarpacia.