Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
środa, 5 sierpnia 2026 17:58
RZESZÓW INFO
Reklama

Samorządy i biznes walczą o szybką kolej z Rzeszowa do Warszawy

Podziel się
Oceń

Przedstawiciele sześciu samorządów, świata biznesu oraz poseł na Sejm RP Adam Dziedzic spotkali się w Rzeszowie, aby wypracować wspólne stanowisko dotyczące rozwoju gospodarczego regionu. Kluczowym punktem rozmów było wpisanie kolejowego Korytarza Centralnego do krajowego planu rozwoju infrastruktury. Trasa łącząca Rzeszów, Tarnobrzeg, Sandomierz, Ostrowiec Świętokrzyski, Starachowice i Radom ma stać się impulsem dla całego regionu. Spotkanie w rzeszowskim Urban Lab było kolejnym etapem działań, po wystosowaniu listu otwartego do ministra infrastruktury Dariusza Klimczaka oraz rozmowach z wiceministrem Piotrem Malepszakiem i przedstawicielami Centralnego Portu Komunikacyjnego.
Samorządy i biznes walczą o szybką kolej z Rzeszowa do Warszawy

Źródło: materiał prasowy UM Rzeszowa

Milionowe inwestycje i perspektywa kilkunastu lat

Ruch na planowanej trasie ma strategiczne znaczenie nie tylko dla pasażerów, ale również dla przemysłu obronnego i łączności z ośrodkami naukowymi. Przedstawiciele projektu podkreślają, że linia kolejowa już funkcjonuje, jednak wymaga gruntownej modernizacji, aby spełniać nowoczesne standardy.

- Utrzymanie korytarza kolejowego Rzeszów, Tarnobrzeg, Sandomierz, Ostrowiec Świętokrzyski, Starachowice, Radom, to ważna kwestia. On już dzisiaj funkcjonuje i dobrze się sprawdza. Olbrzymiego znaczenia nabrał jeszcze w momencie realizacji programu SAFE. Potężne środki, które przepływają zarówno do zakładu w Nowej Dębie, jak i Stalowej Woli, to nie tylko przepływ samych towarów, ale i ludzi do pracy. To też zazębianie się z ośrodkami naukowymi – podkreślił, podczas środowego spotkania w rzeszowskim Urban Lab, poseł Adam Dziedzic, który od początku wspiera projekt utworzenia sprawnej i szybkiej kolei. – Nakłady na tę inwestycję określamy na około 12, 15, może 17 miliardów złotych i jest ona możliwa do realizacji w ciągu najbliższych 10, może 15 lat.

Podkarpacie i Świętokrzyskie stawiają na rozwój gospodarczy

Przedstawiciele władz Rzeszowa podkreślają, że inwestycja wpisuje się w analizy ekonomiczne oraz ma kluczowe znaczenie w kontekście przyszłej roli stolicy Podkarpacia na mapie Europy Wschodniej. Szansa na sprawne połączenie ma objąć obszar zamieszkany przez ponad dwa miliony osób.

- Nasza Rada Gospodarcza przy Prezydencie Miasta Rzeszowa przygotowała bardzo solidne opracowanie, włącznie z opiniami eksperckimi, które podnoszą pozytywny aspekt ekonomiczny tego rozwiązania – zaznaczył Maciej Ulita, Wiceprezydent Rzeszowa, gospodarz spotkania. – Nie chcemy walczyć, szukamy zoptymalizowanego rozwiązania, zwłaszcza w kontekście wydarzeń za naszą wschodnią granicą. Mamy nadzieję, że niebawem sytuacja się unormuje, a Rzeszów stanie się hubem logistycznym, więc ta część Polski, zamieszkana przez dwa miliony ludzi, nie może zostać pominięta w procesie budowania szybkiej kolei. Stworzenie spójnej sieci komunikacyjnej, spójnej sieci kolejowej zapewni nam możliwość partycypowania w potężnych przedsięwzięciach ekonomicznych, co przyczyni się do poprawy dobrostanu i mieszkańców naszych regionów i mieszkańców naszego kraju.

Potrzebę budowy sprawnego połączenia popierają także samorządowcy ze Świętokrzyskiego oraz przedstawiciele lokalnego przemysłu. Wskazują, że trasa przebiega przez tereny o bogatych tradycjach przemysłowych.

- Dla takich miast jak Starachowice, Ostrowiec Świętokrzyski, rozwój szybkiej kolei to rozwój miast i przedsiębiorstw. Starachowice to miasto, gdzie kilkadziesiąt tysięcy osób pracuje w przemyśle. To miasto, gdzie swoje siedziby mają największe przedsiębiorstwa w województwie świętokrzyskim. To miasto, gdzie funkcjonuje specjalna strefa ekonomiczna. Dla naszych miast, rozwiązania sprawnej i szybkiej kolei to dostępność, która jest kluczowa – mówił Łukasz Norowski, I Wiceprezydent Ostrowca Świętokrzyskiego.

- Trasa, o której mówimy, przebiega przez historyczny teren Centralnego Okręgu Przemysłowego i ona już jest, nie trzeba jej budować, trzeba ją tylko zmodernizować – stwierdził Rafał Binięda prezes Zarządu Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej w Sandomierzu.

Korzyści dla lokalnych społeczności i przemysłu

Dla włodarzy miast leżących na trasie przebiegu Korytarza Centralnego kluczowy jest fakt, że modernizacja istniejącej infrastruktury pozwoli na płynne połączenie mniejszych ośrodków ze stolicą kraju, nie wykluczając przy tym alternatywnych tras kolejowych.

- Nasze lobbowanie służy temu, aby komfortowe podróżowanie mieli nasi mieszkańcy i rzeczywiście mogli komunikować się w sposób płynny z większymi ośrodkami ekonomicznymi. Nie stajemy przeciwko korytarzom alternatywnym, które zostały zaproponowane w ramach rządowej Zintegrowanej Sieci Kolejowej, czyli mówimy tutaj o korytarzu Rzeszów przez Kielce, korytarzu Rzeszów na Lublin i do Warszawy. Natomiast, najważniejsze jest dzisiaj modernizacja linii od Rzeszowa w kierunku Warszawy przez Tarnobrzeg, Sandomierz, Starachowice, Ostrowiec, Świętokrzyski, Radom. To modernizacja tej linii spowoduje, że pociągi będą zatrzymywały się w tych ośrodkach, czyli generalnie będą spełniały tą swoją funkcję i faktycznie mieszkańcy będą mogli z tych kolei korzystać. A reprezentujemy 2 miliony mieszkańców, więc to jest dla nas niezwykle istotne. To również istotne dla przedsiębiorców. Chcemy się rozwijać i dać szansę na korzystanie z tego naszym mieszkańcom, jak i przedsiębiorcom – zauważył Łukasz Nowak, Prezydent Tarnobrzega.

- Widzimy tutaj szansę równomiernego rozwoju, północnej części Podkarpacia, rozwój przedsiębiorstw zbrojeniowych, jednostek wojskowych, a co za tym idzie napływ nowych mieszkańców, przedsiębiorców i potoków ludzi do pracy. Dlatego liczymy, że rozwój kolei spowoduje rozwój tutaj tego terenu – nie krył Wojciech Śmiech, Wicestarosta Tarnobrzeski.

W rozmowach uczestniczył również Paweł Potyrański, dyrektor Wydziału Pozyskiwania Funduszy Urzędu Miasta Rzeszowa oraz prezes Zarządu Stowarzyszenia Rzeszowskiego Obszaru Funkcjonalnego. Wypracowane w Rzeszowie wnioski mają trafić do resortu infrastruktury jako argument przemawiający za uwzględnieniem trasy w strategicznych planach państwa.


Napisz komentarz

Komentarze

Reklama