Pytania o powiązania rodzinne i emeryturę
Sprawę nagłośnił na platformie X Adrian Borecki, który w opublikowanym w sieci wpisie zarzucił przedstawicielce rządu na Podkarpaciu nepotyzm.
- Otrzymałem informację, że wojewoda podkarpacka Teresa Kubas-Hul (Koalicja Obywatelska) zatrudniła swojego szwagra (męża swojej siostry) w urzędzie wojewódzkim, gdzie został dyrektorem departamentu infrastruktury. Próbowałem skontaktować się z wojewodą, ale nie odbiera - napisał na platformie X.
Według relacji "dziennikarza", w urzędzie wojewódzkim na stanowisku dyrektora Wydziału Infrastruktury miał zostać zatrudniony mąż siostry wojewody. "Redaktor" dopytywał również o kwestie finansowe oraz kulisy przejścia nowego dyrektora na emeryturę z poprzedniego miejsca pracy w urzędzie miejskim, sugerując pobranie odprawy i szybkie objęcie nowego fotela. "Dziennikarz" publicznie zażądał wyjaśnień dotyczących kompetencji oraz zarobków osoby wyznaczonej do kierowania kluczowym wydziałem.
- (...) szwagier wojewody miał przejść na emeryturę tydzień przed zatrudnieniem w urzędzie wojewódzkim. Wcześniej pracował również w urzędzie miejskim. Czy przeszedł na emeryturę, wziął odprawę, a potem jakimś magicznym sposobem został dyrektorem w urzędzie prowadzonym przez siostrę swojej żony? O ile więcej (łącznie z emeryturą) zarabia na tym nowym stanowisku w porównaniu z poprzednim? Skoro nie chciał przejść na emeryturę - dlaczego nie został na poprzednim stanowisku? I co najważniejsze – jakie KOMPETENCJE zadecydowały, że pani wojewoda powierzyła stanowisko dyrektora w kierowanym przez siebie urzędzie swojemu szwagrowi. Czekam na odpowiedzi! - pisze Borecki (zachowano pisownię oryginalną).
Co ciekawe Borecki o rzekomy nepotyzm w Podkarpackim Urzędzie Wojewódzkim pytał osobiście premiera Donalda Tuska, podczas środowej konferencji prasowej, sugerując, że informacje w tym temacie ma od jednej z posłanek koalicji rządzącej. Tusk zaznaczył, że sprawy nie zna i się jej przyglądnie.
Stanowcze oświadczenie wojewody i zapowiedź pozwu sądowego
Teresa Kubas-Hul bardzo szybko odniosła się do formułowanych pod jej adresem zarzutów, wydając oficjalne oświadczenie. Wojewoda podkarpacka jednoznacznie zdementowała doniesienia o zatrudnieniu swojego krewnego. Jak zaznaczyła, żaden z jej szwagrów nie pracuje w administracji publicznej, a obaj od wielu lat są związani z tymi samymi miejscami pracy.
- Nie jest prawdą, że mój szwagier (mąż mojej siostry) został zatrudniony w PUW na stanowisku dyrektora Wydziału Infrastruktury. Od 1.08 na wakującym stanowisku dyrektora Wydziału Infrastruktury zatrudniony został były pracownik Urzędu Gminy Trzebownisko, posiadający ponad 28 lat doświadczenia w realizacji inwestycji - napisała w mediach społecznościowych.
Ze względu na rozpowszechnianie nieprawdziwych informacji, które w ocenie wojewody naruszają jej dobra osobiste, sprawa ma trafić do sądu.
Kim jest nowy dyrektor wydziału infrastruktury?
W swoim sprostowaniu szefowa Podkarpackiego Urzędu Wojewódzkiego wyjaśniła również, kto od początku sierpnia objął vacat na stanowisku szefa Wydziału Infrastruktury. Nowo mianowany dyrektor to wieloletni samorządowiec i były pracownik Urzędu Gminy Trzebownisko. Dokładnie chodzi o Zbigniewa Pawlarczyka.
Wojewoda podkreśliła, że o wyborze decydowało bogate doświadczenie zawodowe kandydata, który od ponad dwudziestu ośmiu lat skutecznie realizuje oraz nadzoruje kluczowe inwestycje infrastrukturalne w regionie.

Napisz komentarz
Komentarze