Do zdarzenia doszło w minioną sobotę po godzinie 22. Dyżurny jasielskiej policji otrzymał dramatyczne zgłoszenie o wypadku, z którego wynikało, że samochód marki BMW dachował i wpadł do głębokiego rowu.
Chaos na miejscu zdarzenia
Po przybyciu funkcjonariuszy na miejsce, widok był porażający. Rozbite BMW spoczywało w rowie po uderzeniu w betonowy przepust. Strażacy udzielali już pomocy jednemu z mężczyzn, który odniósł poważny uraz ręki. Policjanci szybko zorientowali się, że sytuacja jest skomplikowana. Na miejscu zastano tylko dwie osoby, z których żadna nie przyznawała się do prowadzenia pojazdu, a obie były nietrzeźwe. Mundurowi ustalili jednak, że autem podróżowało łącznie czterech 28-latków z powiatu gorlickiego. Dwóch pozostałych uczestników uciekło z miejsca wypadku przed przybyciem służb.
Policyjna obława i cztery zatrzymania
Funkcjonariusze błyskawicznie ustalili dane zbiegów. Okazało się, że jeden z nich sam zgłosił się do szpitala w Gorlicach z obrażeniami powypadkowymi, natomiast drugiego policjanci zastali w miejscu zamieszkania. Jak się wkrótce okazało, cała czwórka znajdowała się pod wpływem alkoholu. Podczas gdy mężczyzna z najpoważniejszym urazem ręki przechodził operację w jasielskim szpitalu, pozostali trzej uczestnicy wyprawy trafili do policyjnej izby zatrzymań.
Zarzuty i brak uprawnień
Kluczowe dla sprawy okazały się przesłuchania po wytrzeźwieniu oraz ślady zabezpieczone na miejscu przez grupę dochodzeniowo-śledczą. Jeden z 28-latków ostatecznie przyznał się do kierowania pojazdem i złożył wyjaśnienia. Lista przewinień kierowcy jest wyjątkowo długa. Badanie alkomatem wykazało w jego organizmie blisko 2 promile alkoholu. Dodatkowo wyszło na jaw, że mężczyzna w ogóle nie powinien siadać za kółkiem, ponieważ jego prawo jazdy straciło ważność w styczniu bieżącego roku. Odpowie on teraz za prowadzenie pojazdu w stanie nietrzeźwości oraz spowodowanie wypadku, którego następstwem jest ciężki uszczerbek na zdrowiu pasażera.
Decyzja sądu
Na wniosek prokuratora, Sąd Rejonowy w Jaśle podjął decyzję o zastosowaniu najsurowszego środka zapobiegawczego. Podejrzany został tymczasowo aresztowany na okres dwóch miesięcy. Obecnie śledztwo w tej sprawie prowadzi Prokuratura Rejonowa w Jaśle. Za popełnione przestępstwa sprawcy grozi wieloletnia kara pozbawienia wolności.





Napisz komentarz
Komentarze