Interwencja po zgłoszeniu ze szpitala
Do zdarzenia doszło 8 kwietnia w godzinach popołudniowych. Do szpitala w Przemyślu trafiła 41-letnia kobieta z objawami silnego krwotoku, który – jak ustalono – był następstwem przebytego porodu.
Dzień później materiały w tej sprawie trafiły do Prokuratury Rejonowej w Przemyślu. Policja natychmiast podjęła działania mające na celu zabezpieczenie dowodów i ustalenie okoliczności zdarzenia.
Funkcjonariusze udali się do miejsca zamieszkania kobiety, gdzie rozpoczęto przeszukanie.
Wstrząsające znalezisko w domu
Podczas przeszukania doszło do dramatycznego odkrycia. W jednym z pojemników na odpady, wśród zużytych ręczników papierowych, policjant ujawnił ciało noworodka.
Dziecko nie żyło.
Na miejscu natychmiast rozpoczęto dalsze czynności procesowe, a wszystkie osoby mogące mieć związek ze sprawą zostały zatrzymane.
Zatrzymania i pierwsze czynności
Zatrzymano matkę dziecka, jej męża oraz innych domowników, w tym rodziców stron. Po przeprowadzeniu czynności procesowych wszystkie te osoby zostały jednak zwolnione.
Jak podkreśla rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Przemyślu, Małgorzata Taciuch-Kurasiewicz, śledztwo jest dopiero na początku.
- Śledztwo znajduje się na początkowym etapie i nikomu dotychczas nie przedstawiono zarzutów.
Postępowanie zostało wszczęte w kierunku przestępstwa z art. 149 Kodeksu karnego, dotyczącego zabójstwa dziecka przez matkę w okresie porodu.
- Kwalifikacja prawna czynu ma na tym etapie charakter wstępny i może ulec zmianie w toku śledztwa – zaznacza rzeczniczka.
Sekcja zwłok nie rozstrzygnęła kluczowej kwestii
Przeprowadzona sekcja zwłok noworodka nie przyniosła jednoznacznych odpowiedzi.
Chłopiec był wcześniakiem – urodził się na przełomie 7. i 8. miesiąca ciąży i ważył około 2 kilogramów. Co istotne, nie stwierdzono żadnych obrażeń ciała.
- Podczas sekcji nie ujawniono żadnych obrażeń zewnętrznych ani wewnętrznych dziecka – informuje rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Przemyślu Malgorzata Taciuch-Kurasiewicz.
Najważniejsze pytanie pozostaje jednak bez odpowiedzi.
- Wstępne wyniki sekcji nie pozwoliły na jednoznaczne ustalenie przyczyny zgonu dziecka ani tego, czy urodziło się ono żywe.
Zabezpieczone podczas sekcji próbki zostały przekazane do dalszych badań mikroskopowych. Dopiero ich wyniki pozwolą biegłym na wydanie pełnej opinii.
Trwają dalsze ustalenia
Śledczy kontynuują przesłuchania świadków i gromadzenie materiału dowodowego. Jak podkreśla prokuratura, kluczowe będzie dokładne odtworzenie przebiegu zdarzeń.
- Dopiero po zgromadzeniu pełnego materiału dowodowego możliwe będzie ustalenie rzeczywistego przebiegu zdarzeń oraz przyjęcie właściwej kwalifikacji prawnej – wskazuje rzeczniczka.
Na obecnym etapie sprawa pozostaje pełna niewiadomych. Śledczy nie wykluczają żadnego scenariusza, a ostateczne ustalenia będą zależały od wyników badań oraz dalszych czynności procesowych.





Napisz komentarz
Komentarze