Decyzja zapadła podczas spotkania prezydenta z przedstawicielami mieszkańców i rady osiedla Zawiszy Czarnego, które odbyło się 28 maja. Ogromny wkład miały także rady osiedli gen. Władysława Andersa i Baranówki.
– Projekt nowej siatki połączeń ZTM zostaje wstrzymany. Obecny układ linii na naszym osiedlu pozostaje nienaruszony. Proces rusza od nowa – przekazali społecznicy po rozmowach z władzami miasta.
Przez ostatnie tygodnie organizowano akcje informacyjne, zbierano ankiety i nagłaśniano sprawę w mediach. Kulminacją działań był wtorkowy apel przewodniczącego rady osiedla Jacka Gieńca podczas sesji Rady Miasta. Publiczna dyskusja miała pokazać władzom miasta, że proponowane zmiany nie mają społecznej akceptacji i budzą sprzeciw mieszkańców korzystających na co dzień z komunikacji miejskiej.
„Komunikacja ma być dla mieszkańców”. Emocje w Rzeszowie sięgały zenitu
Trudno przypomnieć sobie inną zmianę w miejskiej komunikacji, która wywołałaby w Rzeszowie tak ogromne emocje. Propozycje nowych tras i likwidacji części połączeń spotkały się z falą krytyki mieszkańców niemal wszystkich osiedli.
Największe obawy dotyczyły utraty bezpośrednich połączeń z centrum, szkół, uczelni i miejsc pracy. Mieszkańcy alarmowali, że nowe rozwiązania zamiast usprawnić transport, utrudnią codzienne życie tysiącom pasażerów.
Internet zalały komentarze, podczas spotkań osiedlowych padały ostre słowa, a konsultacje społeczne momentami zamieniały się w polityczną awanturę. Szczególnie głośno protestowali seniorzy oraz mieszkańcy południowych osiedli miasta.
Setki ankiet, protesty i presja społeczna
Przedstawiciele rad osiedli podkreślają, że decyzja o wycofaniu projektu to efekt wielomiesięcznej presji społecznej.
Jak przypominają, mieszkańcy składali uwagi jeszcze jesienią ubiegłego roku. Później odbyło się głośne marcowe spotkanie w auli ZST pod hasłem „Komunikacja ma być dla mieszkańców”. Zbierano ankiety, organizowano akcje informacyjne i nagłaśniano sprawę w mediach.
Kulminacją był wtorkowy apel przewodniczącego jednej z rad osiedli podczas sesji Rady Miasta. Publiczna dyskusja miała przekonać władze, że proponowane zmiany nie mają społecznej akceptacji.
Pojawiaj się pytanie, dlaczego konsultacje społeczne przeprowadzono dopiero wtedy, gdy emocje osiągnęły punkt krytyczny?
Decyzja prezydenta pokazuje, że jednak głos społeczeństwa został usłyszany.
Miasto zapowiada teraz kolejne konsultacje i rozpoczęcie prac nad nowym projektem siatki połączeń od początku. Na razie nie wiadomo jednak, kiedy mieszkańcy zobaczą nową propozycję zmian i czy będzie ona mniej kontrowersyjna od poprzedniej.

Napisz komentarz
Komentarze