Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 28 kwietnia 2026 15:36
RZESZÓW INFO
Reklama
WSPIERAJ NIEZALEŻNE MEDIA

Kontrowersyjna wycinka drzew w centrum Rzeszowa. Strefa Działań Miejskich pyta: kto podjął decyzję i dlaczego teraz?

Podziel się
Oceń

W samym sercu Rzeszowa, na skwerze przy skrzyżowaniu ulic Piłsudskiego i Grunwaldzkiej, w ostatnich dniach doszło do wycinki dorodnych drzew. Z przestrzeni, która dla wielu była jednym z nielicznych zielonych punktów w tej części miasta, zniknęły m.in. okazały kasztanowiec oraz drzewa iglaste. Sprawa budzi duże emocje i rodzi szereg pytań – zarówno o zasadność decyzji, jak i jej legalność.
Kontrowersyjna wycinka drzew w centrum Rzeszowa. Strefa Działań Miejskich pyta: kto podjął decyzję i dlaczego teraz?

Źródło: Strefa Działań Miejskich/Facebook

Teren, położony w sąsiedztwie ruchliwych ulic oraz zabudowy administracyjnej, przez lata pełnił ważną funkcję – nie tylko estetyczną, ale przede wszystkim ekologiczną. W miejscu zdominowanym przez ruch samochodowy, hałas i zanieczyszczenia, zieleń stanowiła naturalną barierę ograniczającą skutki tzw. miejskiej wyspy ciepła. Latem dawała cień i poprawiała jakość powietrza, a przez cały rok była schronieniem dla ptaków.

Zniknął zielony skwer przy Piłsudskiego

Tym większe zdziwienie budzi fakt, że wycinka została przeprowadzona w okresie lęgowym ptaków, który – zgodnie z obowiązującymi przepisami – trwa od 1 marca do 15 października. W tym czasie usuwanie drzew jest możliwe jedynie w szczególnych przypadkach i pod ścisłym nadzorem, po uprzednim sprawdzeniu, czy nie znajdują się na nich gniazda.

Dodatkowo brak jest przejrzystych informacji dotyczących całej sytuacji. W dostępnych publicznie rejestrach nie ma wzmianki o planowanej inwestycji w tym miejscu. Nie wiadomo, czy wycinka jest elementem większego projektu, kto ją zatwierdził ani jakie były jej podstawy prawne.

To właśnie Strefa Działań Miejskich publicznie domaga się wyjaśnień i stawia kluczowe pytania: kto wydał zgodę na wycinkę, czy przeprowadzono wymagane ekspertyzy środowiskowe oraz jakie są dalsze plany wobec tego terenu. Organizacja podkreśla, że w kontekście deklaracji miasta dotyczących działań proklimatycznych, takie decyzje wymagają szczególnej transparentności.

W dyskusji pod postem Strefy Działań Miejskich pojawiają się także liczne głosy oburzenia:

„Czy to przypadkiem nie jest przygotowanie gruntu pod kolejną inwestycję? Najpierw drzewa znikają po cichu, a potem ‘nagle’ pojawia się projekt.”

„Kasztan w pełnym kwitnieniu i nikomu to nie przeszkadzało? Trudno uwierzyć, że nie dało się tego zrobić inaczej albo później.”

„Miasto mówi o klimacie i zieleni, a w praktyce usuwa dorodne drzewa w centrum. To się po prostu nie spina.”

„Najbardziej niepokoi brak informacji. Gdyby wszystko było w porządku, ktoś już dawno by to jasno wytłumaczył.”

Warto przypomnieć, że Rzeszów należy do europejskiej inicjatywy 100 miast dążących do neutralności klimatycznej do 2030 roku. Tym bardziej decyzje dotyczące zieleni miejskiej powinny być podejmowane z najwyższą starannością i w dialogu społecznym. 

 


Napisz komentarz

Komentarze

Reklama