Podkarpacie od lat słynie z doskonałych kierowców, ale to, co w sobotni poranek pokazał Adrian Rzeźnik, zaskoczyło nawet największych ekspertów. Rzeszowianin, wspierany przez doświadczonego pilota Kamila Kozdronia, zasiadł za kierownicą potężnej Skody Fabii RS Rally2 i od pierwszych kilometrów narzucił tempo godne starego wyjadacza.
Sensacyjny awans na lidera
Kluczowy dla losów rywalizacji okazał się najdłuższy w rajdzie odcinek specjalny z Rościszowa do Lubachowa (21,2 km). To właśnie tam Rzeźnik pokazał "lwi pazur", wygrywając próbę i detronizując dotychczasowego lidera, Jarosława Kołtuna.
Choć na kolejnych dwóch odcinkach doświadczony Łukasz Byśkiniewicz próbował odrabiać straty, młody rzeszowianin jechał niezwykle dojrzale, oddając rywalowi jedynie sekundy.
Klasyfikacja generalna po porannej pętli (OS 4):
- Adrian Rzeźnik / Kamil Kozdroń (Skoda Fabia RS Rally2) – 30:32,0 s
- Łukasz Byśkiniewicz / Łukasz Jastrzębski (Skoda Fabia RS Rally2) – +3,3 s
- Jarek Szeja / Marcin Szeja (Skoda Fabia RS Rally2) – +9,3 s
Presja goni mistrza
Przed Adrianem teraz najtrudniejsze zadanie – obrona pozycji lidera podczas popołudniowej pętli. Przewaga 3,3 sekundy nad Byśkiniewiczem to w świecie rajdów tyle co mrugnięcie okiem.
– To niesamowite uczucie prowadzić w debiucie, ale twardo stąpam po ziemi. Przed nami jeszcze trzy długie i wymagające oesy – komentował sytuację zespół Rzeszowianina przed wyjazdem z serwisu.
Warto zaznaczyć, że warunki pogodowe sprzyjają szybkiej jeździe. Pod świdnickim niebem świeci słońce, co pozwala kierowcom na pełne wykorzystanie przyczepności opon na suchą nawierzchnię.
Czy Rzeszów będzie świętować?
Jeśli Adrian Rzeźnik utrzyma to tempo, będziemy świadkami jednej z największych sensacji w historii Rajdu Świdnickiego ostatnich lat. Finałowy odcinek (Power Stage) zaplanowano na godzinę 15:35, a oficjalne ogłoszenie wyników nastąpi około godziny 16:15.
Trzymamy kciuki za Adriana i Kamila! Czy puchar za zwycięstwo w pierwszej rundzie RSMP pojedzie dziś wieczorem do Rzeszowa? Przekonamy się już wkrótce.





Napisz komentarz
Komentarze