Do wypadku doszło po godzinie 22:00 w miejscowości Jonaki, na odcinku trasy w kierunku Rzeszowa. Ze wstępnych ustaleń policjantów z Janowa Lubelskiego wynika, że 59-letni kierowca Mazdy 6 najechał na tył jadącego przed nim Volkswagena Up.
Siła uderzenia była bardzo duża. 67-letnia kobieta kierująca volkswagenem poniosła śmierć na miejscu. Zginął również 38-letni pasażer podróżujący na tylnym siedzeniu pojazdu. Drugi z pasażerów, 68-letni mężczyzna siedzący z przodu auta, został przetransportowany do szpitala.
Odmówił badania alkomatem
Kierowca Mazdy został zatrzymany przez policję. Odmówił poddania się badaniu alkomatem, dlatego pobrano od niego krew do analizy pod kątem zawartości alkoholu oraz środków odurzających. Mężczyzna trafił do policyjnego aresztu, a dalsze czynności w sprawie prowadzone są pod nadzorem prokuratora.
Klub żegna Przyjaciół
Jak się okazuje, ofiary śmiertelne wypadku były dobrze znane w lokalnej społeczności. Oboje należeli do Klubu Morsów „Pingwiny” z Jarocina w powiecie niżańskim. Byli aktywnymi członkami grupy i osobami zaangażowanymi w życie społeczne regionu.
W poruszającym wpisie opublikowanym w mediach społecznościowych członkowie klubu pożegnali swoich przyjaciół, podkreślając ich życzliwość, otwartość i wspólnie spędzone chwile.
- Trudno ubrać w słowa ból, jaki czujemy. Byliście dla nas kimś więcej niż tylko znajomymi z klubu – byliście ludźmi o wielkich sercach, pełni pasji i miłości do życia, którą dzieliliście się z każdym z nas. Elu, Pawle – na zawsze zostaniecie w naszej pamięci i w każdym wspólnym wejściu do wody. Najszczersze kondolencje dla Rodziny i Bliskich składa cała społeczność Klubu Morsów – napisali przedstawiciele klubu.
Na miejscu wypadku pracowały służby ratunkowe oraz policjanci pod nadzorem prokuratora. Okoliczności zdarzenia są szczegółowo wyjaśniane.





Napisz komentarz
Komentarze