Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
RZESZÓW INFO
Reklama
WSPIERAJ NIEZALEŻNE MEDIA

Sąd oddalił pozew Rzeszowa, ratusz składa apelację ws Pomnika Czynu Rewolucyjnego

Podziel się
Oceń

Wieloletni spór o przyszłość jednego z najbardziej rozpoznawalnych symboli Rzeszowa wchodzi w kolejną, jeszcze bardziej napiętą fazę. Pomnik Czynu Rewolucyjnego – obiekt budzący skrajne emocje – ponownie znalazł się w centrum uwagi po wyroku Sądu Okręgowego, który oddalił w całości powództwo miasta przeciwko Zakonowi Bernardynów.
Sąd oddalił pozew Rzeszowa, ratusz składa apelację ws Pomnika Czynu Rewolucyjnego

Źródło: Wikimedia

Choć orzeczenie zapadło na posiedzeniu niejawnym jeszcze w styczniu (31 stycznia), dopiero teraz jego treść ujrzała światło dzienne, wywołując falę komentarzy zarówno wśród mieszkańców, jak i lokalnych środowisk społecznych.

Miasto chciało unieważnić transakcję sprzed lat

Pozew złożony przez rzeszowski ratusz w 2024 roku dotyczył aktu notarialnego z 2006 roku. To właśnie wtedy zakon przejął  (z 99-procentową bonifikatą)  tereny dzisiejszych ogrodów oraz działkę, na której stoi pomnik.

Prawnicy miasta argumentowali, że przy przekazaniu nieruchomości doszło do uchybień formalnych. Wskazywano m.in. na brak wyceny wartości samego monumentu oraz – zdaniem ratusza – niewłaściwe zastosowanie trybu bezprzetargowego. Według tej interpretacji, preferencyjna forma sprzedaży powinna dotyczyć podmiotów prowadzących działalność społeczną lub kulturalną, a nie religijną.

Celem władz miasta było doprowadzenie do zmiany wpisów w księdze wieczystej i w konsekwencji odzyskanie kontroli nad nieruchomością.

Sąd: liczyła się wola miasta sprzed lat

Sąd Okręgowy nie podzielił jednak argumentacji samorządu. W uzasadnieniu podkreślono, że kluczowe znaczenie miała decyzja ówczesnej Rady Miasta oraz jasno wyrażona wola przekazania nieruchomości.

W praktyce oznacza to, że sąd uznał transakcję za ważną i skuteczną, a tym samym nie znalazł podstaw do ingerencji w obowiązujący stan prawny. Dodatkowo miasto zostało obciążone kosztami procesu – łącznie 7,5 tys. zł na rzecz zakonu oraz współuczestniczącego w sprawie stowarzyszenia.

Ochrona konserwatorska kluczowym argumentem

W dyskusji o przyszłości monumentu coraz częściej pojawia się również wątek jego statusu jako zabytku. Do sprawy odniósł się Dawid Domański ze Stowarzyszenia Ochrony Architektury Powojennej:

- Jeżeli chodzi o być albo nie być pomnika to najważniejsza jest kwestia, że znajduje się w rejestrze zabytków co zapewnia mu prawną ochronę przed wyburzeniem i nakłada na właściciela obowiązek dbania o zabytek oraz przeprowadzania remontów tylko i wyłącznie w zgodzie z etyką konserwatorską.

Jak podkreślają eksperci, wpis do rejestru zabytków znacząco ogranicza możliwość ingerencji w obiekt, co może mieć kluczowe znaczenie w kontekście postulatów jego usunięcia.

Nie tylko prawo, ale i emocje

Spór o pomnik wykracza daleko poza kwestie formalne. Od lat dzieli mieszkańców i środowiska społeczne. Obecny właściciel obiektu – Stowarzyszenie Rodzin Żołnierzy Niezłomnych Podkarpacia – opowiada się za jego usunięciem, powołując się na przepisy dekomunizacyjne oraz stanowiska Instytutu Pamięci Narodowej.

Z kolei władze Rzeszowa konsekwentnie dążą do zachowania monumentu w przestrzeni publicznej. W 2024 roku podjęto decyzję o wpisaniu go do rejestru zabytków, co znacząco wzmocniło argumenty zwolenników jego ochrony. Ten krok również nie zakończył sporu – właściciel nieruchomości zaskarżył decyzję do sądu administracyjnego, mimo to, ostatecznie dzieło Koniecznego zostało wpisane do rejestru zabytków 1 października 2025 - Ministerstwo podtrzymało decyzję o wpisie po postępowaniu odwoławczym.

Apelacja i dalsza niepewność

Mimo przegranej w pierwszej instancji ratusz nie zamierza rezygnować. 21 kwietnia złożono apelację, która rozpoczyna kolejny etap batalii prawnej. Ostateczne rozstrzygnięcie należeć będzie teraz do sądu apelacyjnego.

Do tego czasu przyszłość Pomnika Czynu Rewolucyjnego pozostaje otwarta. Niezależnie od wyroku, sprawa ta już dziś uwidacznia to, jak skomplikowane mogą być losy miejskich symboli – zwłaszcza tych, które na przestrzeni lat nabrały zarówno historycznego, popkulturowego, jak i politycznego znaczenia.

Jedno jest pewne: finał tej historii wciąż jeszcze przed Rzeszowem.


Napisz komentarz

Komentarze

Reklama