Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
RZESZÓW INFO
Reklama
WSPIERAJ NIEZALEŻNE MEDIA

Wtargnął na murawę podczas meczu Stali Rzeszów z Wisłą Kraków. 50-latek z zarzutami

Podziel się
Oceń

Niedzielne spotkanie Stali Rzeszów z Wisłą Kraków przyciągnęło na trybuny Stadionu Miejskiego przy ul. Hetmańskiej tysiące kibiców. Nad ich bezpieczeństwem czuwały wzmocnione siły policji z Rzeszowa i Krakowa, wspierane przez funkcjonariuszy z ościennych komend. Mimo obecności licznych patroli, jeden z uczestników widowiska postanowił złamać przepisy w sposób, który może go teraz słono kosztować. 50-letni mieszkaniec Rzeszowa został zatrzymany po tym, jak pod koniec meczu przeskoczył przez ogrodzenie i wtargnął na teren imprezy masowej.
Wtargnął na murawę podczas meczu Stali Rzeszów z Wisłą Kraków. 50-latek z zarzutami

Autor: Michał Trzpis/materiały prasowe Stali Rzeszów

Źródło: (zdjęcie ilustracyjne)

Brawura pod wpływem alkoholu

Szybka interwencja mundurowych pozwoliła na ujęcie sprawcy na gorącym uczynku. Jak się okazało, mężczyzna w chwili zatrzymania znajdował się pod znacznym wpływem alkoholu – badanie alkomatem wykazało ponad promil w jego organizmie. To jednak nie jedyne przewinienie rzeszowianina. 

Przy zatrzymanym znaleziono również alkohol, który wniósł na stadion na własną rękę. Zgodnie z obowiązującymi przepisami, posiadanie własnych napojów wyskokowych na terenie imprezy masowej, poza tymi zakupionymi w wyznaczonych punktach, jest surowo zabronione.

Poważne konsekwencje prawne i finansowe

Mężczyzna spędził noc w policyjnej izbie zatrzymań, a w poniedziałek usłyszał prokuratorskie zarzuty. Za samo wtargnięcie na teren imprezy masowej grozi mu kara nawet do 3 lat pozbawienia wolności. To jednak dopiero początek jego problemów, ponieważ w najbliższym czasie 50-latek odpowie również za wykroczenie dotyczące posiadania alkoholu na stadionie. W tym przypadku przepisy są bezlitosne – sprawcy grozi kara ograniczenia wolności lub wysoka grzywna, której dolna granica wynosi 2000 złotych.

Widmo zakazu stadionowego

Poza sankcjami karnymi i dotkliwymi karami finansowymi, 50-latek musi liczyć się z jeszcze jedną dolegliwością. Sąd może orzec wobec niego zakaz stadionowy, co oznaczałoby dla mężczyzny koniec z oglądaniem meczów z trybun na dłuższy czas. 

Całe zdarzenie stanowi jasne ostrzeżenie, że złamanie zasad bezpieczeństwa na stadionie nie tylko psuje sportowe święto, ale niesie za sobą konsekwencje, które mogą trwale odbić się na życiu i portfelu sprawcy.


Napisz komentarz

Komentarze

Reklama