Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
RZESZÓW INFO
Reklama
WSPIERAJ NIEZALEŻNE MEDIA

Wuefista z Sanoka nie usłyszał dziś wyroku! Sąd apelacyjny odroczył finał głośnego procesu

Podziel się
Oceń

W czwartek, 14 maja, przed Sądem Apelacyjnym w Rzeszowie odbyła się długo wyczekiwana rozprawa apelacyjna w jednej z najgłośniejszych spraw karnych ostatnich lat na Podkarpaciu. Chodzi o proces byłego nauczyciela wychowania fizycznego z Sanoka, Ryszarda D., oskarżonego o przestępstwa seksualne wobec małoletnich uczennic oraz o ukryte nagrywanie dziewcząt w szatni.
Wuefista z Sanoka nie usłyszał dziś wyroku! Sąd apelacyjny odroczył finał głośnego procesu

Źródło: archiwum policji (zdjęcie poglądowe)

Choć wielu obserwatorów spodziewało się dziś prawomocnego rozstrzygnięcia, sąd nie wydał wyroku. Po wysłuchaniu stron postępowania skład orzekający zdecydował o odroczeniu ogłoszenia wyroku do 28 maja 2026 roku.

Jak poinformowała rzeczniczka prasowa sądu, SSA Ewa Preneta-Ambicka, decyzja zapadła na podstawie art. 411 § 1 kodeksu postępowania karnego, czyli z uwagi na „zawiłość sprawy”.

Wielowątkowa sprawa i poważne zarzuty

Sprawa dotyczy wydarzeń, które – według aktu oskarżenia – miały rozgrywać się przez kilka lat w Sanoku podczas lekcji wychowania fizycznego oraz treningów pozalekcyjnych.

Prokuratura zarzuciła Ryszardowi D., że wielokrotnie doprowadzał małoletnie poniżej 15. roku życia do poddania się innym czynnościom seksualnym. Śledczy wskazywali, że miało dochodzić do tego zarówno podczas zajęć szkolnych, jak i treningów sportowych.

Akt oskarżenia obejmował sześć punktów. Najpoważniejsze dotyczyły trzech pokrzywdzonych dziewcząt. Dodatkowo oskarżony miał dopuścić się podobnych czynów wobec dwóch innych, nieustalonych małoletnich.

Osobny wątek dotyczył ukrytej kamery pozostawianej w damskiej szatni na terenie MOSiR w Sanoku. Według śledczych nagrywano tam nagie małoletnie oraz jedną dorosłą kobietę.

Wyrok sądu pierwszej instancji: 4 lata więzienia

W październiku 2025 roku Sąd Okręgowy w Krośnie wydał nieprawomocny wyrok w tej sprawie.

Sąd zmienił jednak kwalifikację prawną najpoważniejszych czynów. Zamiast przepisów dotyczących zgwałcenia małoletniego uznał, że zachowanie oskarżonego wyczerpało znamiona przestępstwa seksualnego z art. 200 § 1 kodeksu karnego, czyli doprowadzania małoletniego poniżej 15 lat do czynności seksualnych.

Za czyny wobec trzech pokrzywdzonych Ryszard D. otrzymał karę 3 lat pozbawienia wolności.

Dodatkowo sąd uznał go za winnego ukrytego nagrywania dziewcząt w szatni i wymierzył za ten czyn kolejne 1,5 roku więzienia.

Ostatecznie orzeczono karę łączną 4 lat pozbawienia wolności.

Sąd zastosował również środki karne, m.in.: 10-letni zakaz pracy z małoletnimi,10-letni zakaz kontaktowania się i zbliżania do pokrzywdzonych, nawiązki po 10 tys. zł dla dwóch pokrzywdzonych.

Jednocześnie oskarżony został uniewinniony od dwóch zarzutów dotyczących nieustalonych małoletnich.

Dlaczego dziś nie zapadł wyrok?

Od wyroku odwołały się obie strony procesu - zarówno prokuratura, jak i obrońca oskarżonego.

To oznacza, że sąd apelacyjny musi przeanalizować bardzo szeroki zakres sprawy: ocenę materiału dowodowego, kwalifikację prawną czynów, zasadność uniewinnienia w części zarzutów, wymiar kary i środki karne zastosowane wobec oskarżonego.

Sędziowie muszą także odnieść się do argumentów obu apelacji, które mogą dotyczyć zarówno winy, jak i wysokości orzeczonej kary.

W praktyce odroczenie ogłoszenia wyroku w sprawach tej skali nie jest sytuacją wyjątkową. Art. 411 § 1 k.p.k. pozwala sądowi odroczyć wydanie orzeczenia w sprawach szczególnie złożonych, wymagających dodatkowej analizy akt oraz narady składu orzekającego.

Prawomocny finał za dwa tygodnie

Jeżeli termin nie ulegnie zmianie, prawomocny wyrok w sprawie ma zostać ogłoszony 28 maja Sądu Apelacyjnego w Rzeszowie.

To właśnie wtedy zapadnie ostateczne rozstrzygnięcie jednej z najbardziej poruszających i szeroko komentowanych spraw karnych ostatnich lat w regionie.


Napisz komentarz

Komentarze

Reklama