Do zdarzenia doszło około godziny 23:30. W trakcie trwającej zabawy nagle zasłabł 56-letni mężczyzna. Uczestnicy wesela, widząc pogarszający się stan gościa, natychmiast wezwali pomoc przez numer alarmowy 112.
Walka o każdą minutę
Służby ratunkowe zareagowały błyskawicznie. Jak przekazała Państwowa Straż Pożarna w Tarnobrzegu, zgłoszenie wpłynęło o godzinie 23:33. Na miejsce skierowano zastępy z JRG Tarnobrzeg oraz OSP Tarnobrzeg-Wielowieś. W momencie przybycia strażaków, na miejscu pracował już Zespół Ratownictwa Medycznego oraz policja.
Ratownicy prowadzili intensywną resuscytację krążeniowo-oddechową. W walce o życie 56-latka wykorzystano profesjonalny sprzęt, w tym urządzenie „Lucas” do automatycznego masażu serca. Mężczyzna został przeniesiony do ambulansu, gdzie kontynuowano akcję ratunkową. Niestety, mimo heroicznej postawy medyków i strażaków, serce mężczyzny nie podjęło pracy.
Co było przyczyną tragedii?
Pierwsze zgłoszenia, jakie wpłynęły do służb, sugerowały, że mogło dojść do zadławienia lub zachłyśnięcia się podczas posiłku. Jednak z nieoficjalnych ustaleń wynika, że najbardziej prawdopodobną przyczyną nagłego zatrzymania krążenia był zator płucny.
Sprawą zajmuje się obecnie prokuratura. Dokładną przyczynę zgonu oraz okoliczności tej tragedii wyjaśni sekcja zwłok.





Napisz komentarz
Komentarze