Wszystko działo się w nocy z piątku na sobotę (z 26 na 27 czerwca), krótko przed godziną 1:00. Na jednej z dróg gminnych w Jasienicy Rosielnej ciszę przerwał huk gniecionej blachy. Luksusowy Mercedes wypadł z drogi i z impetem uderzył w przydrożne drzewo. Wyglądało to groźnie, ale kiedy na miejsce dotarli policjanci z Brzozowa, zastali zaskakujący widok.
Tajemnicze zniknięcie i automatyczny świadek
Samochód był kompletnie rozbity, jednak w środku ani wokół niego nie było żywej duszy. Kierowca oraz ewentualni pasażerowie zapadli się pod ziemię. Skąd więc policja wiedziała, że doszło do kraksy, skoro nikt z postronnych świadków nie zadzwonił na numer alarmowy?
Okazuje się, że sprawcę „wsypał” jego własny pojazd. Mercedes był wyposażony w automatyczny system powiadamiania o wypadkach (eCall). W momencie silnego uderzenia i wystrzelenia poduszek powietrznych, komputer pokładowy sam wysłał zgłoszenie do dyżurnego brzozowskiej komendy, podając dokładne współrzędne geograficzne.
- Ze wstępnych ustaleń mundurowych wynika, że kierujący pojazdem najprawdopodobniej nie dostosował prędkości do warunków panujących na drodze, stracił panowanie nad kierownicą i zakończył jazdę na pniu drzewa - przekazuje KPP Brzozów.
Policja szybko namierzyła uciekiniera
Funkcjonariusze Wydziału Ruchu Drogowego natychmiast zabezpieczyli ślady na miejscu zdarzenia i rozpoczęli poszukiwania uciekiniera. Szybkie i skuteczne działania operacyjne przyniosły zamierzony skutek.
Policjanci ustalili i zatrzymali 22-letniego mieszkańca powiatu brzozowskiego. Młody mężczyzna nie miał już pola do manewru – przyznał się do kierowania Mercedesem. Jak się okazało, w nocnym rajdzie nie brał udziału sam. W samochodzie jako pasażer podróżował jego rówieśnik.
Co grozi młodemu kierowcy?
Obecnie funkcjonariusze z Komendy Powiatowej Policji w Brzozowie szczegółowo wyjaśniają wszystkie okoliczności tego zdarzenia. Śledczy będą sprawdzać m.in. dlaczego 22-latek zdecydował się na tak nagłą ucieczkę i czy w grę nie wchodziły inne czynniki, takie jak jazda pod wpływem alkoholu lub środków odurzających.
Za spowodowanie kolizji oraz ucieczkę z miejsca zdarzenia młodego kierowcę czekają teraz surowe konsekwencje prawne i finansowe. O jego dalszym losie zadecyduje sąd.

Napisz komentarz
Komentarze