Wybuch w Stobiernej. Śmigłowiec LPR w akcji
Do mrożących krew w żyłach scen doszło w piątkowe popołudnie w miejscowości Stobierna, położonej niedaleko Rzeszowa. Służby ratunkowe otrzymały zgłoszenie o zdarzeniu około godziny 16:30. W jednym z domów jednorodzinnych nastąpiła silna eksplozja, której źródło znajdowało się w garażu.
W wyniku wybuchu ucierpiał mieszkaniec posesji. Obrażenia poszkodowanego mężczyzny okazały się na tyle poważne, że na miejsce natychmiast zadysponowano helikopter Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Załoga LPR przetransportowała rannego do najbliższego szpitala. Ratownicy medyczni przebadali również sąsiadów, którzy ruszyli z pomocą – na szczęście w ich przypadku nie stwierdzono poważniejszych obrażeń.
Pożar domu jednorodzinnego i utrudniona akcja strażaków
Ogień, który pojawił się natychmiast po eksplozji, rozprzestrzeniał się w błyskawicznym tempie. Jak poinformowało Stanowisko Kierowania Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Rzeszowie, płomienie objęły nie tylko wnętrze garażu i jego wyposażenie, ale również całą elewację budynku mieszkalnego. Kilka zastępów straży pożarnej natychmiast przystąpiło do walki z żywiołem.
Choć sytuacja została szybko opanowana, a pożar jest obecnie dogaszany, działania strażaków na miejscu są niezwykle trudne i wymagają ogromnej ostrożności. Istnieje uzasadnione ryzyko, że wewnątrz zniszczonego budynku wciąż mogą znajdować się materiały niebezpieczne lub łatwopalne. Z tego powodu ratownicy nie mogą jeszcze bezpiecznie wejść do środka obiektu.
Policja ustala przyczyny eksplozji pod Rzeszowem
Na miejscu katastrofy, oprócz straży pożarnej, intensywne czynności prowadzą funkcjonariusze policji. Teren wokół posesji został zabezpieczony, a śledczy czekają na możliwość bezpiecznego wejścia do budynku.
Podkomisarz Magdalena Żuk z Komendy Miejskiej Policji w Rzeszowie potwierdziła, że kluczowym etapem działań będzie szczegółowa analiza kryminalistyczna. Policjanci przeprowadzą dokładne oględziny i zabezpieczą wszelkie ślady, które pozwolą precyzyjnie odpowiedzieć na pytanie, co doprowadziło do tak silnego wybuchu. Na ten moment żadne ze służb nie podają nawet wstępnych hipotez dotyczących przyczyn tej tragedii.

Napisz komentarz
Komentarze