Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
poniedziałek, 15 czerwca 2026 09:43
RZESZÓW INFO
Reklama
WSPIERAJ NIEZALEŻNE MEDIA

Na liczniku miał 109 km/h, a w organizmie ponad 2 promile

Podziel się
Oceń

Rutynowy patrol jasielskiej grupy SPEED zakończył się zatrzymaniem kierowcy, który skumulował niemal wszystkie możliwe wykroczenia i przestępstwa drogowe. 52-latek pędził przez teren zabudowany z prędkością 109 km/h, mając w organizmie potężną dawkę alkoholu. Zamiast chwilowej utraty prawa jazdy, grożą mu teraz lata za kratami i konfiskata uprawnień na długi czas.
Na liczniku miał 109 km/h, a w organizmie ponad 2 promile

Źródło: archiwum policji

Błyskawiczny pomiar i surowy mandat na początek

Do zdarzenia doszło w miniony piątek po godzinie 18:00 w miejscowości Łężyny. Funkcjonariusze z Jasła, patrolujący drogę wojewódzką nr 992 w ramach wyspecjalizowanej grupy SPEED, zwrócili uwagę na dynamicznie poruszającą się Skodę. Pomiar prędkości wykazał, że samochód jechał aż 109 km/h w miejscu, gdzie obowiązywało standardowe ograniczenie do 50 km/h.

fot. archiwum policji 

Mundurowi natychmiast zatrzymali pojazd. W pierwszej fazie kontroli drogowej, za rażące przekroczenie prędkości w obszarze zabudowanym o 59 km/h, policjanci nałożyli na kierującego mandat karny w wysokości 1500 złotych oraz przypisali do jego konta 13 punktów karnych. Zgodnie z obowiązującymi przepisami administracyjnymi, 52-latek został również poinformowany o zatrzymaniu prawa jazdy na okres trzech miesięcy. Jak się jednak chwilę później okazało, był to dopiero początek jego problemów.

Alkomat zmienił kwalifikację czynu. Konsekwencje będą drastyczne

Podczas rozmowy z kierującym policjanci wyczuli wyraźną woń alkoholu. Podejrzenia funkcjonariuszy potwierdziło badanie alkomatem. Wynik okazał się porażający – mieszkaniec gminy Jasło prowadził samochód, mając w organizmie ponad 2,3 promila alkoholu.

W tym momencie rutynowa kontrola za przekroczenie prędkości przekształciła się w postępowanie karne dotyczące prowadzenia pojazdu mechanicznego w stanie nietrzeźwości. Policjanci musieli zrewidować swoje wcześniejsze zapowiedzi i poinformowali kierowcę, że uprawnienia do kierowania straci na znacznie dłużej niż trzy miesiące.

Sprawa trafia do sądu. Grozi mu więzienie

W świetle polskiego prawa jazda w stanie tak głębokiej nietrzeźwości niesie za sobą bezkompromisowe konsekwencje prawne i finansowe. O dalszym losie 52-latka zadecyduje teraz Sąd Rejonowy w Jaśle.

Zgodnie z Kodeksem karnym nieodpowiedzialnemu kierowcy grozi teraz kara pozbawienia wolności do lat 3 za prowadzenie pojazdu w stanie nietrzeźwości. Dodatkowo sąd obligatoryjnie nałoży na niego zakaz prowadzenia pojazdów, którego minimalny wymiar w tym przypadku wynosi 3 lata, a maksymalny może sięgnąć nawet 15 lat. Mężczyzna musi się również liczyć z wysokimi karami finansowymi oraz świadczeniami pieniężnymi na rzecz Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej.

Dzięki czujności i szybkiej reakcji jasielskiej grupy SPEED, skrajnie niebezpieczny kierowca został wyeliminowany z ruchu zanim doprowadził do tragedii na drodze wojewódzkiej.


Napisz komentarz

Komentarze

Reklama