Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
RZESZÓW INFO
Reklama
WSPIERAJ NIEZALEŻNE MEDIA

Tajemnicza śmierć na SOR. Ewakuowano personel, w akcji strażacka grupa chemiczna

Podziel się
Oceń

Poniedziałkowy wieczór przyniósł chwile prawdziwej grozy w jarosławskim szpitalu. Przyjęcie ciężko zatrutego pacjenta szybko przerodziło się w alarm chemiczny, który wymusił ewakuację części Szpitalnego Oddziału Ratunkowego i interwencję specjalistycznych służb.
Tajemnicza śmierć na SOR. Ewakuowano personel, w akcji strażacka grupa chemiczna

Źródło: KP PSP Jarosław

Walka o życie i drażniący zapach

Jak donosi lokalny serwis „Ekspres Jarosławski”, dramatyczne wydarzenia rozegrały się w poniedziałek tuż po godzinie 19:00. Na oddział ratunkowy w Jarosławiu przetransportowano 55-letniego mężczyznę z objawami silnego zatrucia. Mimo natychmiastowej reakcji personelu medycznego i podjętej walki o jego życie, pacjent zmarł.

Śmierć mężczyzny okazała się jednak dopiero początkiem kryzysowej sytuacji. Krótko po jego przyjęciu, lekarze i pielęgniarki wyczuli w powietrzu bardzo silny, drażniący zapach. Ponieważ medycy nie mieli pewności, jaka substancja jest źródłem zagrożenia, konieczne było podjęcie radykalnych środków ostrożności.

Alarm dla służb chemicznych

Aby zapewnić bezpieczeństwo pacjentom oraz personelowi, dyrekcja placówki podjęła decyzję o natychmiastowej ewakuacji zagrożonej części SOR-u. Na miejsce wezwano straż pożarną, a ze względu na potencjalnie toksyczny charakter substancji, do akcji zadysponowano również Specjalistyczną Grupę Ratownictwa Chemiczno-Ekologicznego z pobliskiego Leżajska.

Strażacy i chemicy zabezpieczyli teren i przeprowadzili niezbędne działania rozpoznawcze. Po upewnieniu się, że toksyczne opary nie stanowią już niebezpieczeństwa, alarm odwołano. Obecnie oddział funkcjonuje już w normalnym trybie i bez zakłóceń przyjmuje pacjentów.

Trwa policyjne śledztwo

Co doprowadziło do tak tragicznego finału? Ze wstępnych ustaleń wynika, że powodem dramatu mogło być zatrucie trutką na szczury. Silne preparaty gryzoniobójcze zawierają wysoce toksyczne związki chemiczne, które po uwolnieniu do dróg oddechowych lub układu pokarmowego stanowią śmiertelne zagrożenie również dla ludzi.

Dokładne okoliczności zdarzenia, rodzaj użytej substancji oraz to, w jaki sposób 55-latek miał z nią kontakt, są obecnie przedmiotem szczegółowego śledztwa.

- W dniu wczorajszym do Szpitalnego Oddziału Ratunkowego Centrum Opieki Medycznej w Jarosławiu został przyjęty pacjent z podejrzeniem zatrucia środkiem do deratyzacji. Na miejscu przeprowadzono działania zabezpieczające i dekontaminacyjne. Po zakończeniu działań oraz potwierdzeniu braku zagrożenia, Szpitalny Oddział Ratunkowy wznowił pracę. Obecnie SOR funkcjonuje normalnie i przyjmuje pacjentów bez ograniczeń. - przekazała we wtorek dyrekcja jarosławskiego szpitala. 


Napisz komentarz

Komentarze

Reklama