Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
RZESZÓW INFO
Reklama
WSPIERAJ NIEZALEŻNE MEDIA

Nocna akcja ratunkowa na Jeziorze Solińśkim. Policjanci i strażacy uratowali tonącego mężczyznę

Podziel się
Oceń

Szybka reakcja, determinacja i wzorowa współpraca służb ratunkowych zapobiegły tragedii nad Jeziorem Solińskim. Wczoraj tuż przed północą w miejscowości Wołkowyja doszło do dramatycznych wydarzeń. Mężczyzna wpadł ze stromego, skalistego brzegu prosto do zimnej wody. Dzięki połączonym siłom policjantów z Polańczyka i Leska oraz druhów z OSP Polańczyk, życie poszkodowanego udało się uratować.
Nocna akcja ratunkowa na Jeziorze Solińśkim. Policjanci i strażacy uratowali tonącego mężczyznę

Źródło: archiwum (zdjęcie ilustracyjne)

Dramatyczne wołanie o pomoc z mroku

Wszystko zaczęło się od zgłoszenia od przypadkowej osoby, która w nocnej ciszy usłyszała niepokojące krzyki dochodzące znad brzegu zalewu. Dyżurny natychmiast skierował w ten rejon patrol z Posterunku Policji w Polańczyku.

Warunki na miejscu były ekstremalnie trudne. Funkcjonariusze musieli poruszać się pieszo wzdłuż linii brzegowej, kierując się jedynie głosem wzywającego ratunku człowieka. Po przejściu pewnego odcinka, w bardzo trudno dostępnym miejscu pełnym stromych i śliskich skał, policjanci dostrzegli w wodzie mężczyznę. Poszkodowany opadł już z sił i z ogromnym trudem utrzymywał się na powierzchni.

Walka na śliskich skałach

Mundurowi natychmiast ruszyli do działania. Zeszli po niebezpiecznym podłożu i w ostatniej chwili zdołali chwycić tonącego za rękę, zabezpieczając go przed pójściem pod wodę. Ukształtowanie terenu oraz śliskie, strome skały uniemożliwiły im jednak bezpieczne wyciągnięcie wycieńczonego mężczyzny na brzeg.

Widząc powagę sytuacji, do pomocy wezwano dodatkowe siły. Na miejsce dotarli funkcjonariusze Ogniwa Patrolowo-Interwencyjnego z Komendy Powiatowej Policji w Lesku. Wspólnymi siłami, przy użyciu rąk, policjantom z obu jednostek udało się ostatecznie wydostać poszkodowanego z wody na skalną półkę.

Ewakuacja drogą wodną i transport do szpitala

Uratowanie z wody nie kończyło jednak akcji. Przetransportowanie mężczyzny przez strome, skalne urwisko w bezpieczne miejsce było logistycznie niemożliwe. W związku z tym do działań zaangażowano druhów z Ochotniczej Straży Pożarnej w Polańczyku, którzy zwodowali łódź ratunkową.

Strażacy dopłynęli do skalistego nabrzeża, bezpiecznie podjęli poszkodowanego na pokład i przetransportowali go do miejsca, gdzie mogła dojechać karetka. Mężczyzna został niezwłocznie przekazany pod opiekę zespołu ratownictwa medycznego. Był mocno wychłodzony i posiadał liczne otarcia ciała powstałe w wyniku upadku ze skał. Został przewieziony do szpitala na szczegółowe badania.

Dzięki czujności zgłaszającego, błyskawicznemu przybyciu policjantów z Polańczyka oraz sprawnemu wsparciu mundurowych z Leska i bieszczadzkich strażaków, nocny wypadek nad Soliną nie zakończył się śmiercią.


Napisz komentarz

Komentarze

Reklama