Pizzeria Capital Pizza opublikowała w mediach społecznościowych humorystyczny wpis dotyczący reklamacji jednej z klientek. Sprawa dotyczyła dwóch pizz z salami, które - według zgłoszenia - miały dotrzeć bez części składników. Problem w tym, że zdjęcia dołączone do reklamacji wzbudziły spore wątpliwości.
Na opublikowanym przez lokal memie widać klasyczny układ „Drake Hotline Bling”: u góry niechęć do „usuwania salami z Chat GPT”, a na dole aprobatę dla… ręcznego zjadania salami z pizzy przed zrobieniem zdjęcia. Internauci szybko wychwycili szczegóły sugerujące edycję fotografii: inne cięcie pudełka, zmieniające się elementy otoczenia czy różnice w ustawieniu stołu. Wszystko wyglądało tak, jakby pizza przeszła przez „portal do innego wymiaru”.
Humor na wagę złota
Sama pizzeria podeszła do sprawy z dużym dystansem i humorem, ale jednocześnie przekazała ważny komunikat.
– Nie polecamy takich prób oszustwa. Bądźmy wobec siebie po prostu fair i uczciwi – napisali właściciele w swoim poście.
Wpis szybko zaczął zdobywać popularność, a komentujący docenili zarówno poczucie humoru restauracji, jak i spokojną reakcję na całą sytuację. Wielu internautów zauważyło też, że wraz z rozwojem narzędzi AI podobnych przypadków może pojawiać się więcej - zwłaszcza tam, gdzie zdjęcie ma być dowodem w reklamacji.
Generatywna sztuczna inteligencja potrafi tworzyć realistyczne obrazy, ale nadal często „gubi się” w detalach. To właśnie drobne błędy - inne kształty przedmiotów, zmieniające się tło czy nienaturalne elementy - bywają najłatwiejszym sposobem na wykrycie manipulacji.
Capital Pizza postanowiła jednak nie kończyć historii moralizowaniem. Zamiast tego zaprosiła klientów na pizzę „z porządnych składników” i przypomniała, że dowóz na terenie Rzeszowa jest darmowy.
Cała sytuacja pokazuje jedno: sztuczna inteligencja może dziś wiele, ale najwyraźniej nadal nie radzi sobie idealnie z… salami na pizzy.





Napisz komentarz
Komentarze