Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
RZESZÓW INFO
Reklama
WSPIERAJ NIEZALEŻNE MEDIA

Przełom w sprawie kradzieży Omody. 26-latek zatrzymany po miesiącach śledztwa

Podziel się
Oceń

Drobiazgowa praca rzeszowskich kryminalnych pozwoliła na rozwiązanie zagadki kradzieży niemal nowego samochodu marki Omoda 5, wartego 130 tysięcy złotych. Choć początkowe dochodzenie zostało umorzone z powodu niewykrycia sprawcy, funkcjonariusze z Zespołu do walki z Przestępczością Przeciwko Mieniu nie odpuścili sprawy. Ich determinacja doprowadziła do zatrzymania 26-letniego mężczyzny, który usłyszał już zarzuty.
Przełom w sprawie kradzieży Omody. 26-latek zatrzymany po miesiącach śledztwa

Źródło: KMP Rzeszów

Zniknięcie samochodu i ślad pod Krakowem

Do przestępstwa doszło we wrześniu 2025 roku. Sprawca, wykorzystując brak odpowiednich zabezpieczeń w pojeździe, bez trudu wsiadł do samochodu i odjechał w nieznanym kierunku. Gdy zawiadomiona o kradzieży policja rozpoczęła poszukiwania, kluczowy przełom nastąpił zaledwie kilka dni później. Omoda została odnaleziona porzucona pod Krakowem, w rejonie autostrady A4.

Mimo odzyskania mienia, sprawca pozostawał nieuchwytny. Komisariat Policji przy ul. Wołyńskiej był zmuszony umorzyć postępowanie ze względu na brak ustaleń co do osoby sprawcy. To jednak nie zakończyło działań mundurowych. Kryminalni z komendy miejskiej kontynuowali pracę operacyjną, analizując każdy ślad.

Zatrzymanie na drugim końcu Polski

Dzięki skrupulatnemu gromadzeniu dowodów, funkcjonariusze wytypowali osobę podejrzewaną o dokonanie tego czynu. W czwartek, w ramach zakrojonych na szeroką skalę działań, rzeszowscy policjanci zatrzymali 26-latka na terenie województwa zachodniopomorskiego. Mężczyzna został przewieziony do Rzeszowa, gdzie śledczy z II Komisariatu Policji przedstawili mu zarzut zaboru pojazdu w celu krótkotrwałego użycia.

26-latek przyznał się do winy i złożył obszerne wyjaśnienia. Mężczyzna wyraził również gotowość do dobrowolnego poddania się karze. Po wykonaniu niezbędnych czynności procesowych został zwolniony, a o jego ostatecznym wyroku zadecyduje sąd. Za popełniony czyn grozi mu kara do 5 lat pozbawienia wolności.


Napisz komentarz

Komentarze

Reklama