- Pierwszy dźwięk, taki metaliczny odgłos silnika, jakby od kosiarki, piły motorowej, usłyszałam około godziny 11 - relacjonuje we wiadomości do naszej redakcji pani Patrycja.
Drony nad Podkarpaciem!
Jak mówi dalej:
Następnie zobaczyłam takiego szarego drona. Nie leciał wysoko. Proszę mi uwierzyć, że wystraszyłam się i uciekłam do domu.
O dronach szybko zrobiło się głośno na lokalnych grupach społecznościowych.
- Ktoś wie, co dzieje się nad Lubaczowem? - pyta jedna z internautek. - Drony lecą, drony! - odpowiedział inny użytkownik. Inni zastanawiali się, dlaczego nie wyje jednak żadna syrena alarmowa.
Wojsko: to ćwiczenia
Dopiero około godziny 14 4Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych wystosowało komunikat w tej sprawie. "Aktualnie we wschodniej części Polski odbywa się zaplanowane ćwiczenie systemu obrony powietrznej, które potrwa do środy, 20 maja br." - poinformowano.
"W ćwiczeniu udział biorą wydzielone jednostki Sił Powietrznych i Wojsk Lądowych, a jego celem jest weryfikacja procedur oraz sprawdzenie gotowości bojowej" - stanowi komunikat. Wojsko poinformowało też, że "jednocześnie w północnej części kraju trwa ćwiczenie taktyczno-specjalne COMMON SAREX-26, podczas którego siły i środki odpowiedzialne za działania poszukiwawczo-ratownicze doskonalą procedury prowadzenia działań poszukiwawczych na lądzie i morzu".
Użytkownicy mediów społecznościowych szybko to skomentowali.
- O ćwiczeniach informuje się wcześniej, a nie po fakcie! - napisała jedna z internautek na lubaczowskiej grupie mieszkańców.





Napisz komentarz
Komentarze