Ryzykowny zakład
Niedługo po pierwszym telefonie ten sam rozmówca ponownie skontaktował się z centralą szpitala, próbując wycofać swoje słowa. Podczas drugiej rozmowy wyjaśnił, że poprzednie zgłoszenie było jedynie „żartem” i elementem zakładu o 100 złotych.
Mimo próby odkręcenia sytuacji, policjanci z rzeszowskiego Nowego Miasta nie zlekceważyli sprawy i błyskawicznie przystąpili do ustalania tożsamości żartownisia. Ich działania pozwoliły na szybkie namierzenie sprawcy, którym okazał się 15-letni mieszkaniec Chojnic.
Sprawiedliwość w rękach sądu rodzinnego
Na szczęście w wyniku fałszywego alarmu nikt nie ucierpiał, a dyrekcja szpitala nie musiała zarządzać ewakuacji pacjentów oraz personelu medycznego. Choć sytuacja mogła zakończyć się paraliżem pracy oddziału ratunkowego, tym razem skończyło się na strachu i niepotrzebnym stresie. Finał tej historii znajdzie się jednak w sądzie. O dalszym losie 15-latka oraz ewentualnych konsekwencjach wywołania fałszywego alarmu zadecyduje teraz sąd rodzinny w Chojnicac





Napisz komentarz
Komentarze