Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
RZESZÓW INFO
Reklama
WSPIERAJ NIEZALEŻNE MEDIA

Bombowy „żart” za 100 złotych. 15-latek z Chojnic postawił na nogi rzeszowski szpital "na górce"

Podziel się
Oceń

W miniony piątek rzeszowski Szpitalny Oddział Ratunkowy (SOR) stał się celem skrajnie nieodpowiedzialnego zachowania, które uruchomiło procedury bezpieczeństwa i zaangażowało funkcjonariuszy z komisariatu na Nowym Mieście. Przed godziną 23:00 na numer służbowy placówki przy ul. Lwowskiej zadzwonił młody mężczyzna z informacją, że w jednej z pracowni znajduje się ładunek wybuchowy. Jak się wkrótce okazało, dramatyczne zgłoszenie nie miało nic wspólnego z rzeczywistością, a było jedynie wynikiem rówieśniczego zakładu.
Bombowy „żart” za 100 złotych. 15-latek z Chojnic postawił na nogi rzeszowski szpital "na górce"

Źródło: archiwum

Ryzykowny zakład 

Niedługo po pierwszym telefonie ten sam rozmówca ponownie skontaktował się z centralą szpitala, próbując wycofać swoje słowa. Podczas drugiej rozmowy wyjaśnił, że poprzednie zgłoszenie było jedynie „żartem” i elementem zakładu o 100 złotych. 

Mimo próby odkręcenia sytuacji, policjanci z rzeszowskiego Nowego Miasta nie zlekceważyli sprawy i błyskawicznie przystąpili do ustalania tożsamości żartownisia. Ich działania pozwoliły na szybkie namierzenie sprawcy, którym okazał się 15-letni mieszkaniec Chojnic.

Sprawiedliwość w rękach sądu rodzinnego

Na szczęście w wyniku fałszywego alarmu nikt nie ucierpiał, a dyrekcja szpitala nie musiała zarządzać ewakuacji pacjentów oraz personelu medycznego. Choć sytuacja mogła zakończyć się paraliżem pracy oddziału ratunkowego, tym razem skończyło się na strachu i niepotrzebnym stresie. Finał tej historii znajdzie się jednak w sądzie. O dalszym losie 15-latka oraz ewentualnych konsekwencjach wywołania fałszywego alarmu zadecyduje teraz sąd rodzinny w Chojnicac


Napisz komentarz

Komentarze

Reklama