Nietrafiona inwestycja w „wolność”
Do zdarzenia doszło 16 lutego 2026 roku. Funkcjonariusze Komendy Powiatowej Policji w Dębicy zostali wezwani do zgłoszenia dotyczącego domowej kłótni. Na miejscu uznali, że Andrzej M. ze względu na swój stan i zachowanie powinien trafić do pomieszczenia dla osób zatrzymanych w celu wytrzeźwienia. Podejrzany miał jednak inny plan – wyciągnął banknot o nominale 100 zł i wręczył go jednemu z mundurowych.
W zamian za tę kwotę mężczyzna oczekiwał, że funkcjonariusze odstąpią od wykonywania swoich obowiązków służbowych i pozwolą mu uniknąć doprowadzenia na komendę. Ta próba skłonienia policjanta do naruszenia przepisów prawa natychmiast stała się podstawą do postawienia Andrzejowi M. zarzutu z art. 229 § 3 k.k., dotyczącego wręczenia korzyści majątkowej funkcjonariuszowi publicznemu.
Recydywista przed wymiarem sprawiedliwości
Analiza przeszłości Andrzeja M. wskazuje, że nie jest on nowicjuszem w konfliktach z prawem. Lista jego wcześniejszych przewinień jest wyjątkowo długa i obejmuje m.in. rozboje, kradzieże, oszustwa, przywłaszczenia mienia, a także składanie fałszywych zeznań i niealimentację.
Biorąc pod uwagę bogatą kartotekę oraz ryzyko utrudniania postępowania, prokurator zastosował wobec podejrzanego środki zapobiegawcze. Mężczyzna musi stawiać się w komendzie raz na dwa tygodnie w ramach dozoru Policji oraz wpłacić 5000 złotych poręczenia majątkowego.
Dobrowolne poddanie się karze i możliwe konsekwencje
Andrzej M. przyznał się do winy i złożył wyjaśnienia. Wystąpił również z wnioskiem o dobrowolne poddanie się karze, proponując dla siebie rok pozbawienia wolności, przepadek stuzłotowego banknotu na rzecz Skarbu Państwa oraz pokrycie kosztów sądowych.
O tym, czy ten wniosek zostanie zaakceptowany, zadecyduje sąd. Warto jednak zauważyć, że jeśli propozycja ta zostanie odrzucona, 44-latkowi grozi znacznie surowszy wymiar kary – za przestępstwo korupcyjne tego typu kodeks karny przewiduje nawet do 10 lat więzienia.





Napisz komentarz
Komentarze