– Jesteśmy w Stalowej Woli, o której ostatnio było tak głośno. Nazwozili tu partyjniaków, podnosili wrzask, protestowali przeciwko wielkim pieniądzom, jakie mają trafić do tej huty – mówił premier. Dodał, że podobne wsparcie ma objąć inne zakłady przemysłu zbrojeniowego w Polsce.
Chodzi o 20 miliardów złotych, które – jak zapewnia rząd – mają trafić bezpośrednio do miejscowej huty. Według szefa rządu pieniądze nie popłyną do zagranicznych podmiotów, jak sugerują przeciwnicy projektu. – Patrzcie mi na usta: 20 miliardów, tylko dla tej huty. Stalowa Wola, Podkarpacie, Polska. Dotarło, zakute łby? – powiedział w nagraniu opublikowanym w mediach społecznościowych.
Spór o program SAFE
Tłem całej sprawy jest unijny program dozbrajania SAFE. W weekend w Stalowej Woli odbyła się konferencja programowa Prawo i Sprawiedliwość, podczas której politycy partii ostro krytykowali udział Polski w tym mechanizmie.
Szef klubu parlamentarnego PiS, Mariusz Błaszczak, przekonywał, że Polska nie powinna wchodzić do programu. – To mechanizm pożyczkowy, który „na łańcuchu” będzie trzymać państwa prowadzące samodzielną politykę – mówił.
SAFE to instrument finansowy Unii Europejskiej, który ma wspierać inwestycje w obronność poprzez preferencyjnie oprocentowane pożyczki. W ubiegłym tygodniu Senat przyjął ustawę wdrażającą program z poprawkami. Nowe przepisy zakładają powołanie przy Bank Gospodarstwa Krajowego specjalnego mechanizmu – Finansowego Instrumentu Zwiększenia Bezpieczeństwa.
Zgodnie z założeniami rząd będzie mógł sięgnąć po około 43,7 miliarda euro. Według deklaracji ponad 80 procent tych środków ma trafić do polskiego przemysłu zbrojeniowego.
Lokalna huta w centrum ogólnopolskiej debaty
Stalowa Wola od lat jest jednym z symboli przemysłu ciężkiego i zbrojeniowego. Teraz stała się też miejscem politycznej konfrontacji o to, jak finansować bezpieczeństwo państwa i na jakich warunkach korzystać z unijnych instrumentów.
Rząd przekonuje, że to szansa na wzmocnienie krajowych zakładów i zwiększenie ich mocy produkcyjnych. Opozycja ostrzega przed uzależnieniem od mechanizmów pożyczkowych Brukseli.
Jedno jest pewne: 20 miliardów złotych zapowiedziane dla huty w Stalowej Woli to kwota, która wykracza poza lokalny kontekst. To element większej układanki, w której stawką są miliardy euro, przyszłość polskiej zbrojeniówki i kierunek, w jakim pójdzie polityka bezpieczeństwa państwa.





Napisz komentarz
Komentarze