Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
czwartek, 12 lutego 2026 11:26
RZESZÓW INFO
Reklama

Kierowca tira nie zatrzymał się do kontroli drogowej na Warszawskiej. Policja ruszyła w pościg!

Podziel się
Oceń

Rutynowe działania rzeszowskiej drogówki pod kryptonimem „TRUCK&BUS” przyniosły nieoczekiwany i wielowątkowy finał. Wczoraj, po godzinie 16, wzmożona czujność funkcjonariuszy na ulicy Warszawskiej doprowadziła do zatrzymania 46-letniego mieszkańca Rzeszowa, który za kierownicą dostawczego Citroena zgromadził niemal pełną listę przewinień, jakie może popełnić kierowca. To, co zaczęło się od próby uniknięcia kontroli, zakończyło się dla niego w policyjnej izbie zatrzymań i perspektywą dłuższego pobytu za kratkami.
Kierowca tira nie zatrzymał się do kontroli drogowej na Warszawskiej. Policja ruszyła w pościg!

Źródło: KMP Rzeszów

Dramaturgia zdarzenia rozpoczęła się w momencie, gdy policjant wydał sygnał do zatrzymania nadjeżdżającemu Citroenowi Jumperowi. Kierowca, zamiast zjechać na pobocze, postanowił zignorować polecenie, ominął funkcjonariusza i kontynuował jazdę w stronę centrum Rzeszowa. Mundurowi błyskawicznie podjęli pościg, używając sygnałów świetlnych i dźwiękowych. Ucieczka nie trwała długo – po chwili pojazd został zablokowany i zmuszony do zatrzymania, a policjanci przystąpili do weryfikacji tożsamości siedzącego za kółkiem mężczyzny.

Aktywny zakaz i nakaz doprowadzenia do więzienia

Szybko stało się jasne, dlaczego 46-latek tak bardzo nie chciał spotkać się ze stróżami prawa. Sprawdzenie w policyjnych bazach danych ujawniło, że mężczyzna posiada aktywny zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych, który obowiązuje go do końca bieżącego roku. Jakby tego było mało, figurował on w systemie jako osoba poszukiwana. Na podstawie postanowienia Sądu Rejonowego w Rzeszowie mężczyzna miał do odbycia karę 6 miesięcy pozbawienia wolności za wcześniejsze niestosowanie się do orzeczeń sądu. Można więc powiedzieć, że kierując Citroenem, popełnił dokładnie to samo przestępstwo, za które już wcześniej został skazany na więzienie.

Narkotyki w kieszeni

Podczas interwencji policjanci postanowili sprawdzić, czy mężczyzna nie posiada przy sobie przedmiotów zabronionych. Choć 46-latek stanowczo zaprzeczał, rutynowe przeszukanie wykazało co innego – w jego ubraniu znaleziono niewielką ilość suszu roślinnego. Testery narkotykowe potwierdziły, że są to konopie inne niż włókniste, czyli marihuana. W obliczu twardych dowodów kierowca nagle odzyskał pamięć i przyznał funkcjonariuszom, że tuż przed tym, jak wsiadł do samochodu, zażywał środki odurzające. Ta informacja rzuca nowe światło na sprawę, sugerując, że mężczyzna prowadził pojazd dostawczy pod wpływem substancji psychoaktywnych.

Nieuchronny powrót za kratki

Mieszkaniec Rzeszowa został natychmiast zatrzymany. Z miejsca interwencji trafił prosto do policyjnej celi, skąd w najbliższym czasie zostanie przewieziony do zakładu penitencjarnego, by odbyć zasądzoną wcześniej karę 6 miesięcy więzienia. To jednak dopiero początek jego kłopotów. Policjanci intensywnie gromadzą materiał dowodowy związany z nowymi przestępstwami: złamaniem kolejnego zakazu sądowego, posiadaniem narkotyków oraz – prawdopodobnie – prowadzeniem pojazdu pod ich wpływem. Każdy z tych czynów wiąże się z kolejnymi latami potencjalnej odsiadki, które zostaną doliczone do jego obecnego wyroku.


Napisz komentarz

Komentarze