Geneza Tłustego Czwartku
Początki Tłustego Czwartku sięgają czasów pogańskich. W starożytności był on elementem świętowania końca zimy i nadejścia wiosny. Ucztowano wtedy obficie, jedząc tłuste potrawy i pijąc wino, aby zapewnić sobie dobrobyt i pomyślność w nadchodzącym roku. Co ciekawe, pierwowzory dzisiejszych pączków wcale nie były słodkie – przygotowywano je z ciasta chlebowego i nadziewano słoniną lub mięsem.
Z czasem, wraz z rozprzestrzenianiem się chrześcijaństwa, zwyczaj ten został włączony do kalendarza kościelnego. Tłusty Czwartek stał się symbolicznym początkiem ostatniego tygodnia karnawału, czyli okresu zabaw i uczt poprzedzających Wielki Post – czas wstrzemięźliwości i refleksji.
Tłusty Czwartek przypada zawsze w ostatni czwartek przed Środą Popielcową. Jego data jest ruchoma i zależy od terminu Wielkanocy. Otwiera on tzw. ostatki, czyli finałowe dni karnawału, które kończą się we wtorek przed Popielcem.
Przepisy z przedwojennego notatnika
Sam notatnik, z którego pochodzi przepis, jest świadectwem domowej kultury kulinarnej sprzed II wojny światowej. Takie zeszyty prowadzono latami, często przez kilka pokoleń – dopisywano nowe receptury, poprawiano proporcje, zostawiano ślady codziennego użytkowania w postaci plam, zagięć czy dopisków na marginesach. Co znamienne, przepisy na pączki i chrust zmieniały się przez dekady bardzo niewiele. Podstawowe składniki – mąka, jajka, tłuszcz, drożdże, śmietana – pozostawały te same, a ewentualne modyfikacje wynikały raczej z dostępności produktów niż z mody kulinarnej.
Nawet w czasach wojny, biedy i niedostatku Tłusty Czwartek był w wielu polskich domach celebrowany, choćby symbolicznie. Gdy brakowało cukru, zastępowano go marmoladą buraczaną, gdy nie było smalcu – smażono na tym, co akurat udało się zdobyć. Sam gest przygotowania pączków czy chrustu miał ogromne znaczenie – był wyrazem przywiązania do tradycji, namiastką normalności i domowego ciepła w trudnych realiach. Dzięki temu zwyczaj ten przetrwał nie tylko jako przepis, ale jako element pamięci i tożsamości przekazywany z pokolenia na pokolenie.
Pączki
Zagnieść dobrze mąkę z 4 całymi jajami, dodać kieliszek rumu lub wódki, 3 łyżki topionego masła, 1/3 szklanki ciepłego mleka i 5 deka drożdży rozrobionych w 1/2 szklanki mleka. Wsypać 5 łyżek tłuczonego cukru oraz szczyptę soli.
Ciasto należy wyrabiać bardzo starannie, aż zacznie odchodzić od ręki i pojawią się pęcherzyki powietrza. Następnie odstawić je w ciepłe miejsce, aby dobrze wyrosło. Gdy podwoi objętość, formować małe placuszki, na środek nakładać marmoladę, zlepiać i zostawić do ponownego wyrośnięcia.
Smażyć na dobrze rozgrzanym smalcu lub maśle klarowanym, aż pączki będą rumiane. Po usmażeniu odsączyć z tłuszczu i posypać cukrem.

Chrust (faworki)
Wziąć 1/2 kilo mąki, dodać 1 łyżkę roztopionego masła, 1 kieliszek rumu, 1 łyżkę cukru, 2 całe jaja oraz 2 łyżki kwaśnej śmietany. Wszystko razem dokładnie zarobić, aż ciasto będzie gładkie i elastyczne, podobne do makaronowego.
Ciasto pozostawić na pół godziny do odpoczynku, następnie bardzo cienko rozwałkować, pokroić w paski i nacinać pośrodku. Przełożyć jeden koniec przez nacięcie, formując charakterystyczny kształt chrustu.
Smażyć na gorącym tłuszczu, aż staną się jasnorumiane. Po wyjęciu obsypać obficie cukrem pudrem.
Symbolika jedzenia
Jedzenie w Tłusty Czwartek ma znaczenie symboliczne. Tłuste, kaloryczne potrawy miały zapewnić siłę, zdrowie i dostatek. Najważniejszym przysmakiem są pączki – okrągłe, puszyste, smażone na głębokim tłuszczu. Ich kształt symbolizuje pełnię i obfitość.
Według ludowych przesądów zjedzenie przynajmniej jednego pączka w Tłusty Czwartek gwarantuje szczęście i powodzenie przez cały rok. Odmowa miała wręcz przynosić pecha.
Choć pączki bezsprzecznie królują, tradycyjny stół Tłustego Czwartku bywał znacznie bogatszy. Oprócz nich pojawiały się:
- faworki (chrust) – cienkie, kruche ciastka smażone na oleju,
- racuchy i oponki,
- pączki regionalne, np. z różą, śliwką, adwokatem czy marmoladą.
Dawniej szczególną popularnością cieszyły się pączki z ukrytą niespodzianką, np. migdałem lub orzechem. Osoba, która na nią trafiła, miała cieszyć się wyjątkowym szczęściem.
Tłusty Czwartek dawniej i dziś
W przeszłości Tłusty Czwartek był wydarzeniem o wyraźnym charakterze społecznym. Uczty odbywały się w domach, karczmach i na dworach, często przy muzyce i tańcach. Był to dzień radości, głośnej zabawy i wspólnego świętowania.
Współcześnie tradycja przybrała bardziej konsumpcyjny wymiar. Piekarnie i cukiernie przeżywają prawdziwe oblężenie, a media co roku informują o rekordach sprzedaży pączków. Pojawiają się też nowe warianty – pączki wegańskie, pieczone, bezglutenowe czy o bardzo wyszukanych smakach.
Tłusty Czwartek to nie tylko dzień jedzenia słodyczy, ale także ważny element polskiej tożsamości kulturowej. Łączy pokolenia, przypomina o dawnych obyczajach i pozwala – choć na chwilę – oderwać się od codziennych ograniczeń. Dzień ten przetrwał wieki, zmieniając swoją formę, lecz zachowując ducha radości i obfitości. Niezależnie od tego, czy obchodzony jest tradycyjnie, czy w nowoczesnej wersji, pozostaje dniem, który kojarzy się z przyjemnością, wspólnotą i słodką celebracją życia.





Napisz komentarz
Komentarze