Jeszcze w trakcie koncertu zainterweniował Zenon Gondek, radny Rady Miejskiej w Jaśle i powiadomił obecne na miejscu służby.
- Policjanci skontaktowali się z organizatorem wydarzenia, aby ustalić szczegóły dotyczące zespołu oraz zasad jego występu. Następnie sporządzili stosowną dokumentację – przekazał portal, cytując oficera prasowego jasielskiej policji podkom. Daniela Lelko.
Już 27 stycznia br. do jasielskiej jednostki wpłynęło pisemne zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstw z art. 256 i 257 Kodeksu karnego, dotyczących publicznego nawoływania do nienawiści oraz znieważania grup wyznaniowych. Zawiadomienie złożył radny miejski Krzysztof Czeluśniak, działając we własnym imieniu oraz jako przedstawiciel środowiska obywatelskiego „Jaślanie”.
W piśmie znalazł się wniosek m.in. o zabezpieczenie nagrań audio-wideo z wydarzenia, ustalenie organizatorów oraz przesłuchanie świadków. Policja potwierdza, że sprawą zajmuje się wydział kryminalny, który prowadzi czynności sprawdzające.
Prokuratura powiadomiona przez posła Mateckiego
Dwa dni temu (4 lutego) pojawiła się informacja o kolejnym zawiadomieniu – tym razem skierowanym bezpośrednio do prokuratury. Złożył je Dariusz Matecki, poseł na Sejm RP oraz prezes Fundacji Ośrodek Monitorowania Antypolonizmu. Sprawę tę poruszył Matecki także w swoich mediach społecznościowych, w których opisuje występ zespołu, przedstawiając fragmenty występu. Poseł krytykuje brak natychmiastowej reakcji ze strony organizatorów i instytucji.
Jak podkreśla, podczas finału WOŚP ze sceny miały paść hasła nawołujące do palenia kościołów i łamania krzyży. Według zawiadamiającego, zdarzenie miało miejsce w przestrzeni publicznej, w obecności rodzin z dziećmi, pod oficjalnym logotypem wydarzenia. Matecki też podkreśla, że wydarzenie współorganizowane było przez samorząd. zaskakuje go równiez brak reakcji ze strony Jerzego Owsiaka.
Matecki w przesłanym oświadczeniu do jasło4u.pl wyjaśnia, że: – „To nie jest kwestia ekspresji artystycznej, lecz realnego nawoływania do przemocy, które może stanowić zagrożenie dla bezpieczeństwa publicznego”. Dalej, poseł tłumaczy o co dokładnie wnosi Fundacja OMA: -” Fundacja wnosi m.in. o zabezpieczenie nagrań z monitoringu oraz występu zespołu Radion, a także o przesłuchanie organizatorów wydarzenia”.
Jednocześnie przedstawiciele środowiska „Jaślanie” zaznaczają, że ich celem nie jest wskazywanie winnych, lecz rzetelne wyjaśnienie sprawy oraz wypracowanie standardów na przyszłość. Nie chcą przesądzać niczyjej winy. Chcą obiektywnego sprawdzenia okoliczności przez Policję. Zwracają uwagę na to, że wydarzenia masowe powinny być wolne od mowy nienawiści.
Sprawa, która początkowo żyła głównie w mediach społecznościowych, weszła obecnie na formalną ścieżkę postępowań prowadzonych przez organy ścigania. O tym, czy doszło do naruszenia prawa, zdecyduje analiza zabezpieczonych nagrań oraz relacje świadków. Dyskusja na temat granic wolności słowa podczas wydarzeń publicznych w Jaśle trwa równolegle do działań Policji i prokuratury. Aktualnie trwają czynności sprawdzające prowadzonone przez wydział kryminalny. O tym, czy doszło do naruszenia prawa, zdecyduje analiza zgromadzonych materiałów oraz relacji świadków.





Napisz komentarz
Komentarze