Pierwsze sygnały o problemach w orzecznictwie lekarskim rzeszowskiego oddziału ZUS dotarły do naszej redakcji już w listopadzie ubiegłego roku. To wtedy pani Marta (imię na prośbę Czytelniczki zmieniamy) sygnalizowała nam, że złożony przez nią we wrześniu wniosek o ustalenie prawa do świadczenia rehabilitacyjnego, wciąż nie został rozpatrzony.
W ZUS kolejki, chorzy bez pieniędzy
Jak pisze: "Dzwoniła na ogólnokrajową infolinię ZUS, gdzie usłyszała, że w rzeszowskim oddziale na badanie orzecznika czeka się kilka miesięcy". Pani Marcie końcem listopada kończył się zasiłek chorobowy. W lecie miała artroskopię kolana - zabieg, po którym wymagana jest dłuższa, niż 3 miesiące zwolnienia lekarskiego, rehabilitacja.
Dopiero z początkiem nowego roku nasza Czytelniczka dostała wezwanie na badanie lekarza orzecznika ZUS. Wciąż jednak nie ma decyzji, a co za tym idzie, także pieniędzy.
- Dobrze, że mąż pracuje, bo nie mielibyśmy z czego żyć - kwituje.
Historia pani Marty nie jest jedyną. Końcem grudnia dostajemy kolejny sygnał. Tym razem Czytelnik, pan Rafał, złożył wniosek o kolejne ustalenie prawa do renty z tytułu niezdolności do pracy. Wniosek do ZUS-u złożył końcem listopada. Był przekonany, że uda się go rozpatrzyć przed terminem końca pobieranej renty. Ta kończy się 31 marca br. Niestety, mogą być z tym problemy.
- Dzwoniłem na infolinię ZUS. Konsultant powiedział mi, że czas oczekiwania na orzeczenie w Rzeszowie jest najdłuższy w Polsce, trzeba czekać nawet ponad 4 miesiące - żali się. - Nie wiem z czego będę żył, kiedy skończy mi się renta. Ostatni przelew wezmę na 10-go marca. A później z czego żyć? - zauważa pan Rafał.
Braki kadrowe w rzeszowskim ZUS. Dlaczego na orzeczenie lekarskie czeka się dłużej?
Obecnie orzecznicy wydają konieczne decyzje do prawa do: renty, świadczenia rehabilitacyjnego, renty socjalnej, świadczenia uzupełniającego czy wydają orzeczenie powypadkowe. Ustalają także procentowy uszczerbek na zdrowiu w wyniku wypadków przy pracy.
Jak wynika z najnowszych danych przedstawionych przez podkarpackiego rzecznika prasowego ZUS, Wojciecha Dyląga, rzeszowski oddział zmaga się z istotnymi brakami kadrowymi wśród lekarzy orzeczników. Sytuacja ta, w połączeniu z ogromną liczbą wpływających wniosków, bezpośrednio przekłada się na wydłużenie czasu oczekiwania na wydanie decyzji.
Według stanu na 15 stycznia 2026 roku, w oddziale ZUS w Rzeszowie pracuje obecnie 22 lekarzy orzeczników. Choć liczba ta może wydawać się znacząca, w skali potrzeb całego regionu okazuje się niewystarczająca.
Specjalizacje lekarzy orzeczników w Rzeszowie:
- Neurologia
- Medycyna przemysłowa i medycyna pracy
- Choroby wewnętrzne (interna)
- Medycyna rodzinna i medycyna ogólna
- Reumatologia
- Chirurgia ogólna i onkologiczna
Od dłuższego czasu rzeszowski ZUS korzysta także z doraźnej pomocy w zakresie wydawania orzeczeń udzielanej przez inne oddziały.
- Prowadzimy rekrutację ciągłą na stanowisko lekarza orzecznika w celu uzupełnienia niedoborów kadrowych. Szansą na poprawę trudnej dla nas sytuacji może okazać się wejście w życie reformy systemu orzecznictwa lekarskiego - twierdzi Wojciech Dyląg.
Reforma orzecznictwa ZUS z podpisem prezydenta
Prezydent Karol Nawrocki podpisał przełomową nowelizację ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych, która gruntownie reformuje sposób, w jaki państwo ocenia naszą zdolność do pracy. To nie tylko zmiana techniczna, ale realna szansa na udrożnienie systemu, który od lat borykał się z zatorami.
Największą nowością, która ma bezpośrednio uderzyć w problem braków kadrowych (tak widoczny chociażby w oddziale rzeszowskim), jest dopuszczenie do orzekania przedstawicieli innych zawodów medycznych. W wybranych sprawach orzeczenia będą mogli wystawiać: fizjoterapeuci czy pielęgniarki.
Oczywiście proces ten będzie odbywał się pod ścisłym nadzorem i przy zachowaniu rygorystycznych wymogów kwalifikacyjnych. Ma to odciążyć lekarzy orzeczników, pozwalając im skupić się na najbardziej skomplikowanych przypadkach medycznych.
Szybciej i sprawniej. Koniec z wieloosobowymi komisjami
Zasada „co dwie głowy, to nie jedna” w orzecznictwie często oznaczała, po prostu, dwa razy dłuższy czas oczekiwania. Nowe przepisy wprowadzają zasadę jednoosobowego orzekania w obu instancjach.
- Skład trzyosobowy pozostanie rzadkim wyjątkiem, zarezerwowanym wyłącznie dla spraw o szczególnym stopniu skomplikowania, na wniosek głównego lekarza orzecznika.
- Proces zostanie w dużej mierze zelektryzowany, co ma ułatwić obieg dokumentacji i przyspieszyć wymianę informacji między podmiotami uczestniczącymi w postępowaniu.
Precyzyjne L4. Zwolnienie tylko na jedną pracę?
Niezwykle istotną zmianą dla osób aktywnych zawodowo na wielu polach jest możliwość wystawienia zwolnienia lekarskiego tylko dla określonego tytułu zatrudnienia.
Wyobraźmy sobie sytuację, w której ubezpieczony pracuje rano jako grafik komputerowy (praca siedząca przed monitorem), a wieczorami jako instruktor fitness. Kontuzja nogi może całkowicie uniemożliwiać prowadzenie zajęć sportowych, ale nie musi przeszkadzać w pracy przy komputerze. Nowe prawo pozwala na taką elastyczność – lekarz na żądanie pacjenta będzie mógł orzec niezdolność do pracy tylko w tym zakresie, w którym stan zdrowia faktycznie to uniemożliwia.
Uszczelnienie kontroli lekarskich
Nowelizacja to także silniejszy nacisk na kontrolę prawidłowości wykorzystywania „L4”. ZUS oraz płatnicy składek zyskają precyzyjniejsze instrumenty do sprawdzania, czy osoba przebywająca na zwolnieniu faktycznie się kuruje, a nie wykonuje innych prac zarobkowych.
Dodatkowo ustawa porządkuje kwestie emerytalno-rentowe, wykonując wyrok Trybunału Konstytucyjnego (sygn. akt SK 109/20). Przepisy dotyczące obliczania okresów składkowych i nieskładkowych zostają przeniesione z rozporządzenia bezpośrednio do ustawy, co daje ubezpieczonym większą pewność prawną i stabilność w ustalaniu wysokości ich przyszłych świadczeń.
Kiedy zmiany wejdą w życie?
Harmonogram wdrażania reformy jest rozłożony w czasie, aby system mógł się do niej przygotować:
- Większość przepisów: po 3 miesiącach od ogłoszenia (wiosna 2026 r.).
- Wybrane regulacje: już po 14 dniach od ogłoszenia.
- Kolejne etapy: 1 października 2026 r. oraz 1 stycznia 2027 r.
Reformę tę można uznać za „światełko w tunelu” dla wszystkich, którzy obawiali się opóźnień w wydawaniu decyzji i orzekania w ZUS. Uelastycznienie form zatrudnienia lekarzy orzeczników (możliwość pracy na umowę o świadczenie usług) ma sprawić, że praca w ZUS stanie się dla medyków bardziej atrakcyjna, co ostatecznie powinno wyeliminować puste etaty w komisjach.





Napisz komentarz
Komentarze