Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Święto Niepodległości zniknie z kalendarza? Nie, ale dużo może się zmienić

Do Sejmu trafiła propozycja zmiany daty obchodów Narodowego Święta Niepodległości. I przesunięcia go z 11 listopada na 7 października. Dlaczego?

Inicjatywę zgłosił Remigiusz Garbiec, lider Konfederacji i Nowej Nadziei w Mysłowicach oraz sekretarz Mysłowickiego Towarzystwa Historycznego im. Jacoba Lustiga. 

Kontrowersyjny 11 listopada

Tradycyjnie to 11 listopada jest uznawany za dzień, w którym Polska odzyskała niepodległość. To wtedy odbyło się przekazanie Józefowi Piłsudskiemu zwierzchniej władzy wojskowej i naczelnego dowództwa nad polskim wojskiem. Ostatecznie świętem państwowym i dniem wolnym od pracy 11 listopada stał się w 1937 r.

Remigiusz Garbiec kwestionuje jednak symboliczną wartość tej daty, argumentując, że nie była ona istotnie ważna w historii Polski. 

„Nie było to wydarzenie decydujące ani o utworzeniu sił zbrojnych, których dobrze wyszkolony i wyposażony trzon uprzednio już istniał, ani o rozpoczęciu dowodzenia tymi siłami, gdyż system dowodzenia funkcjonował nieprzerwanie od 1917 r.” – stwierdził. 

Alternatywna data – 7 października

Garbiec twierdzi, że wskazana przez niego data – 7 października 1918 roku – lepiej odzwierciedla moment proklamowania niepodległości Polski, ponieważ odwołuje się do Orędzia Rady Regencyjnej do Narodu Polskiego.

Poprzez zmianę daty nawiążemy do globalnej praktyki, w której data święta niepodległości jest związana z wydaniem deklaracji niepodległości. 

To tylko pomysł

Żeby zaspokoić ewentualne negatywne odczucia związane z tą propozycją, autor petycji sugeruje ustanowienie 11 listopada Narodowym Dniem Pamięci Józefa Piłsudskiego. 

Garbiec podkreśla, że jego propozycja nie jest niepodważalnym postulatem, ale otwiera dyskusję na temat tego, jak najlepiej honorować momenty historyczne ważne dla polskiej niepodległości.


Podziel się
Oceń

Komentarze
Reklama Drukarnia Rzeszów