Tym razem jednak nie było mowy o nielegalnym przekroczeniu granicy. Zwierzę postanowiło najwyraźniej zmienić swoje podejście do prawa i zamiast przechodzić przez granicę, zainteresowało się jednym ze znaków granicznych.
Kiedyś przekroczył granicę, teraz sprawdził jej oznakowanie
Jak informuje Bieszczadzki Oddział Straży Granicznej, niedźwiedź został zauważony w rejonie odpowiedzialności Placówki SG w Krościenku. Funkcjonariusze rozpoznali go niemal od razu. To bowiem ten sam „łobuz”, który jakiś czas temu nielegalnie przekroczył granicę w Bieszczadach.
Historia zatoczyła jednak koło.
Tym razem niedźwiedź najwyraźniej postanowił stanąć po drugiej stronie – przynajmniej jeśli chodzi o współpracę ze Strażą Graniczną.
Zwierzę podeszło do znaku granicznego i bardzo dokładnie zainteresowało się jego stanem. Można powiedzieć, że przeprowadziło własną, niezwykle szczegółową kontrolę techniczną.
Kontrola pionu i stabilności zakończona sukcesem
Niedźwiedź nie ograniczył się do krótkiego spojrzenia. Do sprawy podszedł wyjątkowo profesjonalnie i sprawdził między innymi pion oraz stabilność znaku.
Kontrola jakości przebiegła pomyślnie.
Znak graniczny pozostał na swoim miejscu, a niedźwiedź po zakończeniu inspekcji mógł spokojnie wrócić do swoich spraw.
Choć sytuacja wygląda zabawnie, sama rola znaków granicznych jest jak najbardziej poważna. Ich osadzenie, utrzymywanie oraz ochrona należą do ustawowych zadań Straży Granicznej.
Tym razem mundurowi otrzymali jednak wsparcie z dość niespodziewanej strony.
Nie każdy „przekraczający granicę” jest problemem
Spotkanie człowieka z niedźwiedziem w Bieszczadach nie należy do codzienności, a zdjęcie wykonane podczas tej nietypowej wizyty wygląda niemal jak kadr z filmu.
Straż Graniczna zapewnia jednak, że fotografia jest autentyczna.
I trudno odmówić niedźwiedziowi zaangażowania. Skoro już pojawił się przy granicy, postanowił najwyraźniej zrobić coś pożytecznego. Najpierw dokładnie obejrzał znak, później sprawdził jego stabilność i dopiero wtedy zakończył swoją wizytę.
Można więc powiedzieć, że dawny „recydywista graniczny” tym razem wystąpił w roli inspektora.
A skoro kontrola zakończyła się wynikiem pozytywnym, Straży Granicznej pozostaje chyba tylko podziękować za pomoc.
Zwłaszcza że 4 października obchodzony był Światowy Dzień Zwierząt. Trudno o bardziej bieszczadzki sposób na jego uczczenie.

Napisz komentarz
Komentarze