Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
wtorek, 1 września 2026 09:55
RZESZÓW INFO
Reklama

Strażacy z Podkarpacia mieli pełne ręce roboty. Ponad 5 tys. interwencji w wakacje

Podziel się
Oceń

Wakacje na Podkarpaciu były dla strażaków wyjątkowo intensywne. W ciągu dwóch miesięcy Państwowa Straż Pożarna i druhowie OSP wyjeżdżali do ponad 5 tysięcy zdarzeń. Strażacki samochód ruszał do akcji średnio co 17 minut.
Strażacy z Podkarpacia mieli pełne ręce roboty. Ponad 5 tys. interwencji w wakacje

Źródło: KW PSP w Rzeszowie (zdjęcie ilustracyjne)

Dla podkarpackich strażaków wakacje nie oznaczały odpoczynku. Przez lipiec i sierpień ratownicy z Państwowej Straży Pożarnej oraz Ochotniczych Straży Pożarnych niemal bez przerwy byli wzywani do kolejnych zdarzeń.

W tym czasie strażacy z regionu interweniowali ponad 5 tysięcy razy. Ponad tysiąc wyjazdów dotyczyło pożarów. Zdecydowana większość pozostałych działań była związana z tzw. miejscowymi zagrożeniami.

– Spektrum naszych działań w przypadku miejscowych zagrożeń było ogromne. Usuwaliśmy skutki burz, nawałnic i silnych opadów deszczu, działaliśmy w zakresie ratownictwa chemicznego i ekologicznego. Byliśmy wzywani praktycznie do każdego wypadku drogowego – mówi st. bryg. Marcin Betleja, rzecznik prasowy Podkarpackiego Komendanta Wojewódzkiego PSP.

Statystyki pokazują skalę pracy strażaków. W działania zaangażowanych było blisko 10 tysięcy zastępów PSP i OSP. Oznacza to, że średnio co kilkanaście minut jeden ze strażackich samochodów wyjeżdżał do kolejnego zdarzenia.

Pomagali poszkodowanym

Strażacy nie tylko gasili pożary czy usuwali skutki gwałtownej pogody. Wielokrotnie jako pierwsi docierali również do osób potrzebujących pomocy.

W czasie tegorocznych wakacji strażacy udzielili pomocy przedmedycznej niemal 700 poszkodowanym.

– Telefony na numery alarmowe to nie tylko zgłoszenia wypadków i pożarów. To także alarmy fałszywe, których w tym okresie odnotowaliśmy 285 – podkreśla rzecznik podkarpackiej PSP.

Każde takie zgłoszenie może oznaczać konieczność zadysponowania ludzi i sprzętu. Strażacy muszą być gotowi do działania niezależnie od pory dnia czy nocy.

Burze, ulewy i wypadki drogowe

Jednym z ważnych elementów wakacyjnej pracy strażaków były działania związane z gwałtownymi zjawiskami pogodowymi. Burze, silny wiatr i intensywne opady deszczu oznaczały powalone drzewa, zalane drogi i posesje czy uszkodzenia infrastruktury.

Strażacy prowadzili również działania z zakresu ratownictwa chemicznego i ekologicznego. Wiele interwencji dotyczyło zdarzeń na drogach, gdzie konieczne było zabezpieczenie miejsca wypadku, udzielenie pomocy poszkodowanym oraz usunięcie zagrożeń.

Strażacy także na obozach harcerskich

Wakacje to również czas wypoczynku dzieci i młodzieży. Podkarpaccy strażacy dbali więc nie tylko o reagowanie na zagrożenia, ale także o profilaktykę.

Funkcjonariusze PSP odwiedzali obozy harcerskie. Podczas spotkań szkolili uczestników oraz kadrę m.in. z prowadzenia korespondencji radiowej i sprawdzania łączności ze służbami ratowniczymi.

Strażacy prowadzili również instruktaże dotyczące wykorzystania podręcznego sprzętu gaśniczego oraz udzielania pierwszej pomocy przedmedycznej. Rozmawiali z uczestnikami o właściwym zachowaniu podczas gwałtownych i niebezpiecznych zjawisk atmosferycznych.

Podczas wizyt sprawdzano także warunki oraz organizację ewakuacji obozów, tak aby w razie zagrożenia dzieci i młodzież mogły szybko i bezpiecznie opuścić miejsce wypoczynku.

Koniec wakacji, ale nie koniec czuwania

Wraz z rozpoczęciem roku szkolnego kończy się sezon wakacyjny, jednak dla strażaków nie oznacza to mniejszej gotowości. Ich służba trwa przez cały rok – niezależnie od pogody, pory dnia i rodzaju zagrożenia.

– Dzisiaj rozpoczyna się rok szkolny. Uczniom, rodzicom, a także kadrze pedagogicznej życzymy spokojnego i bezpiecznego nowego roku szkolnego – mówi st. bryg. Marcin Betleja, rzecznik prasowy Podkarpackiego Komendanta Wojewódzkiego PSP.


Napisz komentarz

Komentarze

Reklama