Policja ujawnia nowe informacje w sprawie wczorajszego zdarzenia na ul. Chemicznej w Tarnobrzegu. Śmigłowiec marki Robinson uszkodził linię energetyczną, a następnie wylądował na pobliskiej działce i po chwili odleciał. Funkcjonariusze ustalili, że maszyna jest zarejestrowana we Włoszech. Teraz szukają pilota i właściciela śmigłowca.
Policja zabezpieczyła ślady
Na miejscu pracowali policjanci oraz technik kryminalistyki. Funkcjonariusze przeprowadzili oględziny, zabezpieczyli ślady i wykonali dokumentację fotograficzną.
Policjanci ustalają teraz dokładny przebieg zdarzenia, a także dane dotyczące śmigłowca, jego właściciela i osoby, która w chwili zdarzenia pilotowała maszynę.
Jak wynika z dotychczasowych ustaleń, śmigłowiec jest zarejestrowany na terenie Włoch.
Prowadzone jest postępowanie
Funkcjonariusze nawiązali również kontakt z właściwymi służbami i instytucjami odpowiedzialnymi za bezpieczeństwo oraz kontrolę i nadzór nad ruchem lotniczym.
Policja prowadzi czynności w kierunku nieumyślnego sprowadzenia bezpośredniego niebezpieczeństwa katastrofy w ruchu powietrznym oraz niedopełnienia przez pilota obowiązku zgłoszenia zdarzenia lotniczego.
Ostateczna kwalifikacja prawna będzie zależała od wyników postępowania oraz zgromadzonego materiału dowodowego.
Policja apeluje do świadków
Policjanci zwracają się do wszystkich osób, które mogą posiadać informacje dotyczące śmigłowca, jego pilota lub właściciela maszyny.
Każda informacja może pomóc w ustaleniu dokładnego przebiegu zdarzenia.
Informacje można przekazywać dyżurnemu Komendy Miejskiej Policji w Tarnobrzegu pod numerem 47 825 33 10.
Śmigłowiec zahaczył o linię energetyczną
Jak podaje portal tyna.info, do zdarzenia doszło w poniedziałek, 31 sierpnia, w rejonie ul. Chemicznej w Tarnobrzegu, w pobliżu zakładów Siarkopol.
Przed godz. 15 policja otrzymała zgłoszenie dotyczące niewielkiego śmigłowca, który podczas lotu zahaczył o linię energetyczną. W wyniku kontaktu doszło do zerwania przewodów.
– Przed godziną 15 odnotowaliśmy zgłoszenie, że śmigłowiec przelatujący przed jedną z firm zlokalizowanych przy ul. Chemicznej w Tarnobrzegu zerwał linię energetyczną. Ze zgłoszenia wynikało, że pilot po tym wylądował, ale chwilę później odleciał – powiedziała portalowi tyna.info mł. asp. Agnieszka Wilk, oficer prasowa Komendy Miejskiej Policji w Tarnobrzegu.
Pilot wylądował, sprawdził maszynę i odleciał
Z relacji świadków wynika, że po zahaczeniu o linię śmigłowiec wylądował w pobliżu miejsca zdarzenia. Pilot miał wysiąść z maszyny i sprawdzić jej stan oraz uszkodzenia infrastruktury.
Po krótkiej chwili ponownie uruchomił śmigłowiec i odleciał.
Policjanci, którzy pojawili się na miejscu, potwierdzili zgłoszenie. Jak ustalono, zerwana linia nie była pod napięciem. Dzięki temu nie doszło do porażenia prądem ani poważniejszego zagrożenia dla osób znajdujących się w pobliżu. Nikt nie został poszkodowany.
Policja szuka pilota
Teraz jednym z najważniejszych zadań służb jest ustalenie, jaka maszyna brała udział w zdarzeniu oraz kto ją pilotował.
Według informacji przekazanych przez portal Tyna.info wstępne ustalenia wskazują, że mógł to być cywilny śmigłowiec typu Robinson, zarejestrowany poza Polską. Służby sprawdziły również, czy w zdarzeniu mogła uczestniczyć maszyna należąca do wojska lub policji. Ten trop został wykluczony.
Analiza ruchu lotniczego ma wskazywać, że w rejonie Tarnobrzega w czasie zdarzenia znajdował się tylko jeden śmigłowiec tego typu. To może pomóc w ustaleniu operatora maszyny i jej pilota.
Zdarzenie zbada komisja
Incydent miał miejsce w pobliżu zakładów przemysłowych, co dodatkowo podnosi jego rangę. Zerwanie linii energetycznej przez śmigłowiec mogło bowiem doprowadzić do poważniejszych konsekwencji.
O zdarzeniu poinformowano Państwową Komisję Badania Wypadków Lotniczych. Komisja przeprowadzi postępowanie mające wyjaśnić dokładne okoliczności zdarzenia.
Policja natomiast będzie ustalać m.in., dlaczego śmigłowiec znalazł się tak blisko infrastruktury energetycznej, kto był jego pilotem oraz czy podczas lotu doszło do naruszenia przepisów.
Najważniejsze jest to, że nikt nie odniósł obrażeń. Sam fakt odlotu pilota z miejsca zdarzenia sprawia jednak, że sprawa jest nietypowa i wymaga dalszych ustaleń.
![Zerwał linię energetyczną i… odleciał. Pilot zostawił służby z zagadką [AKTUALIZACJA] Zerwał linię energetyczną i… odleciał. Pilot zostawił służby z zagadką [AKTUALIZACJA]](https://static2.rzeszow-info.pl/data/articles/xl-zerwal-linie-energetyczna-i-odlecial-pilot-zostawil-sluzby-z-zagadka-aktualizacja-1788265327.jpg)
Napisz komentarz
Komentarze