Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
poniedziałek, 31 sierpnia 2026 20:38
RZESZÓW INFO
Reklama

Zerwał linię energetyczną i… odleciał. Pilot zostawił służby z zagadką

Podziel się
Oceń

Niewielki śmigłowiec zahaczył o linię energetyczną przy ul. Chemicznej w Tarnobrzegu, doprowadzając do jej zerwania. Maszyna następnie wylądowała, jednak po chwili pilot ponownie wystartował i odleciał. Policja ustala, kto siedział za sterami.
Zerwał linię energetyczną i… odleciał. Pilot zostawił służby z zagadką

Źródło: freepik (zdjęcie poglądowe)

Śmigłowiec zahaczył o linię energetyczną

Jak podaje portal tyna.info, do zdarzenia doszło w poniedziałek, 31 sierpnia, w rejonie ul. Chemicznej w Tarnobrzegu, w pobliżu zakładów Siarkopol.

Przed godz. 15 policja otrzymała zgłoszenie dotyczące niewielkiego śmigłowca, który podczas lotu zahaczył o linię energetyczną. W wyniku kontaktu doszło do zerwania przewodów.

– Przed godziną 15 odnotowaliśmy zgłoszenie, że śmigłowiec przelatujący przed jedną z firm zlokalizowanych przy ul. Chemicznej w Tarnobrzegu zerwał linię energetyczną. Ze zgłoszenia wynikało, że pilot po tym wylądował, ale chwilę później odleciał – powiedziała portalowi tyna.info mł. asp. Agnieszka Wilk, oficer prasowa Komendy Miejskiej Policji w Tarnobrzegu.

Pilot wylądował, sprawdził maszynę i odleciał

Z relacji świadków wynika, że po zahaczeniu o linię śmigłowiec wylądował w pobliżu miejsca zdarzenia. Pilot miał wysiąść z maszyny i sprawdzić jej stan oraz uszkodzenia infrastruktury.

Po krótkiej chwili ponownie uruchomił śmigłowiec i odleciał.

Policjanci, którzy pojawili się na miejscu, potwierdzili zgłoszenie. Jak ustalono, zerwana linia nie była pod napięciem. Dzięki temu nie doszło do porażenia prądem ani poważniejszego zagrożenia dla osób znajdujących się w pobliżu. Nikt nie został poszkodowany.

Policja szuka pilota

Teraz jednym z najważniejszych zadań służb jest ustalenie, jaka maszyna brała udział w zdarzeniu oraz kto ją pilotował.

Według informacji przekazanych przez portal Tyna.info wstępne ustalenia wskazują, że mógł to być cywilny śmigłowiec typu Robinson, zarejestrowany poza Polską. Służby sprawdziły również, czy w zdarzeniu mogła uczestniczyć maszyna należąca do wojska lub policji. Ten trop został wykluczony.

Analiza ruchu lotniczego ma wskazywać, że w rejonie Tarnobrzega w czasie zdarzenia znajdował się tylko jeden śmigłowiec tego typu. To może pomóc w ustaleniu operatora maszyny i jej pilota.

Zdarzenie zbada komisja

Incydent miał miejsce w pobliżu zakładów przemysłowych, co dodatkowo podnosi jego rangę. Zerwanie linii energetycznej przez śmigłowiec mogło bowiem doprowadzić do poważniejszych konsekwencji.

O zdarzeniu poinformowano Państwową Komisję Badania Wypadków Lotniczych. Komisja przeprowadzi postępowanie mające wyjaśnić dokładne okoliczności zdarzenia.

Policja natomiast będzie ustalać m.in., dlaczego śmigłowiec znalazł się tak blisko infrastruktury energetycznej, kto był jego pilotem oraz czy podczas lotu doszło do naruszenia przepisów.

Najważniejsze jest to, że nikt nie odniósł obrażeń. Sam fakt odlotu pilota z miejsca zdarzenia sprawia jednak, że sprawa jest nietypowa i wymaga dalszych ustaleń.

Źródło: tyna.info.pl

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama