24 kadry, jedna osobista historia
„Krótkie historie o koniach” nie są klasyczną wystawą poświęconą wyłącznie fotografowaniu koni. Dla autora zwierzęta stały się przede wszystkim pretekstem do spotkań z ludźmi, odwiedzania nowych miejsc i zatrzymywania w kadrze chwil, które szybko przemijają.
– Każda fotografia jest funkcją czasu. Nawet gdy czas naświetlania jest bardzo długi, wciąż mieści się w przedziale bardzo krótkich chwil – tłumaczy Ignacy50.
Fotograf podkreśla, że poprzez zdjęcia stara się opowiadać historie. Tym razem ich bohaterami są konie, ich opiekunowie oraz miejsca, w których można je spotkać.
Konie, które zostały w pamięci
Związek autora z końmi ma również osobisty wymiar. W przeszłości sam jeździł konno. Był to kilkuletni epizod, który zakończył się dla niego bolesnym doświadczeniem – zarówno fizycznym, jak i emocjonalnym.
Po latach konie ponownie pojawiły się w jego fotograficznym świecie. Duże znaczenie miały spotkania z Katarzyną Okrzesik-Mikołajek, dla której konie są nie tylko tematem fotografii, ale ważną częścią życia.

Udział w organizowanych przez nią spotkaniach, plenerach i warsztatach pozwolił autorowi odwiedzić wiele miejsc związanych z końmi. To właśnie tam spotykał ludzi pełnych pasji, których historie i emocje również zaczęły pojawiać się w jego fotografiach.
– Nie jestem pasjonatem koni, ale konie to magia. Każde ich fotografowanie jest okazją do bycia blisko. A to chwile, do których chce się wracać. Uzdrawiają – mówi autor.
Fotograf od 45 lat
Ignacy50 jest absolwentem Policealnego Studium Fotografii w Katowicach. Z przerwami fotografuje od 45 lat. W swojej twórczości chętnie wychodzi poza tradycyjne galerie i szuka nietypowych sposobów prezentowania fotografii.
Jedna z jego pierwszych wystaw została zorganizowana na wynajętych słupach ogłoszeniowych w Bielsku-Białej. Zaprezentowano wówczas ponad 20 wielkoformatowych fotografii z podróży do Chin.
Później zrealizował również akcję „Fotospad – wodospad”, podczas której wielkoformatowe wydruki zostały umieszczone na betonowym obrzeżu wodospadu na górskiej rzece.
Jego wystawy indywidualne prezentowane były m.in. w Galerii Teatru Korez w Katowicach, Galerii Korytarz w Jeleniej Górze, nieistniejącej już Galerii Artkwarium w Sosnowcu oraz Żywej Galerii w Warszawie. Fotografie autora można było oglądać także podczas wystaw zbiorowych w Nowym Jorku, Kapsztadzie i Londynie.
„Wierzchowce, Opiekunowie i Miejsca”
Na wystawie w Galerii Nierzeczywistej RSF zobaczymy zaledwie 24 fotografie. Wybór nie był łatwy, bo – jak podkreśla autor – każda z nich niesie własną historię.

W centrum opowieści znajdują się wierzchowce, ich opiekunowie i miejsca, ale równie ważne są emocje, które pojawiają się pomiędzy nimi. Fotografie mają zachęcać do zatrzymania się na chwilę i spojrzenia na konie nie tylko jak na piękne zwierzęta, ale również jako bohaterów historii o relacjach, bliskości i pamięci.
Wernisaż wystawy „Krótkie historie o koniach” odbędzie się 4 września 2026 roku o godz. 18:00 w Galerii Nierzeczywistej RSF. Spotkanie będzie okazją do poznania autora i jego fotograficznej opowieści.
24 kadry. Krótkie historie. Konie, ludzie i emocje.

Napisz komentarz
Komentarze