Nocny huk i czujność, która nie zasypia
Do całego zdarzenia doszło w godzinach nocnych, 1 czerwca br. Funkcjonariuszka, wracając prywatnie do domu, przejeżdżała przez miejscowość Łętownia, gdy nagle usłyszała charakterystyczny odgłos uderzenia.
Gdy sprawdziła źródło hałasu, jej oczom ukazał się samochód marki Audi, który podczas manewru cofania z impetem uderzył w betonowy słupek ogrodzeniowy jednej z posesji. Policjantka bez wahania ruszyła w stronę pojazdu, aby upewnić się, czy nikt nie ucierpiał i nie potrzebuje pomocy medycznej.
Za kierownicą siedziała kobieta, której specyficzne zachowanie natychmiast wzbudziło u funkcjonariuszki podejrzenie, że powodem kolizji mogła być nie tylko chwila nieuwagi, ale przede wszystkim alkohol.
Policjantka uniemożliwiła kobiecie dalszą jazdę, zabezpieczyła miejsce zdarzenia i wezwała na pomoc przemyski patrol, pilnując wszystkiego aż do przyjazdu umundurowanych kolegów.
Kumulacja pecha: Promil, mandat i list gończy
Badanie alkomatem tylko potwierdziło nos policjantki po służbie – 30-letnia obywatelka Ukrainy miała w organizmie promil alkoholu. Prawdziwa niespodzianka czekała jednak mundurowych podczas legitymowania pasażera pojazdu.
Po sprawdzeniu w systemach okazało się, że podróżujący z nią 29-latek (również obywatel Ukrainy) jest osobą poszukiwaną listem gończym. Mężczyzna unikał kary zastępczej pozbawienia wolności za nieopłaconą wcześniej grzywnę. W efekcie tej nieudanej przejażdżki oboje zostali zatrzymani.
Surowe konsekwencje i natychmiastowa deportacja
Dla obojga podróżujących Audi nocna eskapada skończyła się wyjątkowo dotkliwie. Poszukiwany 29-letni pasażer został natychmiast odtransportowany i osadzony w Zakładzie Karnym. Z kolei 30-letnia kierująca usłyszała zarzut kierowania pojazdem w stanie nietrzeźwości, do którego się przyznała, a za spowodowanie kolizji określonej w art. 98 Kodeksu Wykroczeń ukarano ją mandatem karnym.
Podczas weryfikacji jej historii wyszło na jaw, że kobieta była już wcześniej karana w Polsce za przekroczenie dopuszczalnej prędkości. W związku z powtarzającym się, rażącym naruszaniem polskiego porządku prawnego, policjanci podjęli zdecydowane kroki. Zebrany materiał dowodowy przekazano do Placówki Straży Granicznej w Medyce z wnioskiem o przymusowe zobowiązanie kobiety do powrotu do kraju pochodzenia. Wniosek został zrealizowany – obywatelka Ukrainy musiała przymusowo opuścić terytorium Polski i otrzymała 5-letni zakaz wjazdu na terytorium strefy Schengen.

Napisz komentarz
Komentarze