Zarzuty o dehumanizację i język wykluczenia
Wydarzenia wywołujące sprzeciw organizacji miały miejsce na ulicach Lisa Kuli i Dąbrowskiego oraz na rzeszowskim Rynku. Według KOD-u uczestnicy manifestacji posługiwali się agresywną retoryką wymierzoną w osoby LGBT+, stosując m.in. hasła o „bezbożnych, sodomskich związkach”.
W liście podkreślono, że cyniczne wykorzystywanie wolności słowa do szerzenia nienawiści i dehumanizacji mniejszości jest niedopuszczalne w nowoczesnym społeczeństwie i narusza fundamenty państwa prawa. Organizacja pyta wprost o granice między prawem do zgromadzeń a przyzwoleniem na agresję werbalną w sercu miasta.
Apel o ochronę wizerunku otwartego miasta
Podkarpacki KOD zaznacza, że przyzwalanie na to, by radykalne grupy bezkarnie znieważały mieszkańców, uderza w poczucie bezpieczeństwa rzeszowian.
Zdaniem autorów listu takie incydenty niszczą wizerunek Rzeszowa, który od lat jest budowany jako miasto otwarte i europejskie. Podkreślono, że demokracja nakłada obowiązek poszanowania praw mniejszości, a lęk i pogarda nie mogą dyktować warunków w przestrzeni publicznej.
Konkretne żądania wobec władz Rzeszowa
W zakończeniu dokumentu Zarząd Regionu sformułował trzy kluczowe postulaty skierowane do miejskich decydentów. Pierwszym z nich jest publiczne i zdecydowane potępienie nienawistnej retoryki użytej podczas manifestacji Krucjaty Młodych.
Kolejnym krokiem ma być podjęcie natychmiastowych działań prawnych w celu sprawdzenia, czy nie doszło do złamania przepisów dotyczących nawoływania do nienawiści i znieważenia grup społecznych. KOD wzywa również do wzmocnienia nadzoru nad zgromadzeniami publicznymi, aby prawo do protestu nie stawało się narzędziem do dręczenia i stygmatyzowania jakiejkolwiek grupy obywateli.
Według sygnatariuszy listu Rzeszów musi pozostać domem wolnym od radykalizmu dla wszystkich swoich mieszkańców.





Napisz komentarz
Komentarze