Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
piątek, 10 kwietnia 2026 09:10
RZESZÓW INFO
Reklama
WSPIERAJ NIEZALEŻNE MEDIA

Wpadli przy rutynowej kontroli, jeden prosto z ulicy trafił za kratki

Podziel się
Oceń

Rutynowa kontrola na ul. Batorego w Rzeszowie zakończyła się zatrzymaniem trzech mężczyzn. Choć łączyły ich zakazane substancje, finał spotkania z policją dla każdego był inny. Najstarszy z nich, 61-letni Rzeszowianin, najbliższe miesiące spędzi w celi – nie tylko przez narkotyki, ale i zaległy wyrok.
Wpadli przy rutynowej kontroli, jeden prosto z ulicy trafił za kratki

Źródło: KMP Rzeszów

Do zdarzenia doszło w minioną środę. Policjanci z wydziału prewencji rzeszowskiej komendy miejskiej, działający jako wywiadowcy, otrzymali cynk o grupie osób, które mogą posiadać przy sobie środki odurzające. Funkcjonariusze natychmiast udali się w rejon ul. Batorego, by zweryfikować te doniesienia.

Trzy osoby, trzy porcje narkotyków

Na miejscu policjanci zastali trzech mężczyzn. Przeczucie ich nie myliło – każdy z legitymowanych miał przy sobie „pamiątkę”, której posiadanie jest surowo zabronione przez polskie prawo.

U 42-latka i 46-latka funkcjonariusze znaleźli susz roślinny. Wstępne badanie testerem potwierdziło, że jest to marihuana. Natomiast 61-letni mieszkaniec Rzeszowa posiadał przy sobie białą, krystaliczną substancję. Test wykazał, że to najprawdopodobniej mefedron.

Pechowy recydywista? Zdradził go policyjny system

Prawdziwe kłopoty najstarszego z mężczyzn zaczęły się jednak w momencie sprawdzania danych w systemie informatycznym. Okazało się, że 61-latek jest doskonale znany organom ścigania, a co więcej – jest poszukiwany listem gończym wydanym przez Sąd Rejonowy w Tychach.

Mężczyzna miał do odbycia karę pięciu miesięcy pozbawienia wolności. Zamiast więc wrócić do domu, prosto z komendy pojechał do zakładu karnego.

Konsekwencje prawne

Cała trójka usłyszała już zarzuty posiadania środków odurzających lub substancji psychotropowych. Zgodnie z Ustawą o przeciwdziałaniu narkomanii oraz Kodeksem karnym, za to przestępstwo grozi kara do 3 lat pozbawienia wolności.

- Posiadanie nawet niewielkiej ilości środków odurzających jest w Polsce przestępstwem – przypominają funkcjonariusze.

Podczas gdy dwaj młodsi mężczyźni po zakończeniu czynności procesowych zostali zwolnieni do domów, 61-latek rozpoczął już odbywanie zasądzonej wcześniej kary. O jego dalszym losie w związku z nowym zarzutem ponownie zdecyduje sąd.


 


Napisz komentarz

Komentarze

Reklama