Zdecydowaną część zdarzeń stanowiły pożary – było ich aż 81, a większość dotyczyła pożarów traw. Strażacy przypominają, że tego typu zdarzenia są nie tylko nielegalne, ale również bardzo niebezpieczne, szczególnie w okresie wiosennym, gdy sucha roślinność sprzyja szybkiemu rozprzestrzenianiu się ognia.
- Pozostałe interwencje to tzw. miejscowe zagrożenia, czyli działania niezwiązane bezpośrednio z pożarami. Szczególnie intensywny był świąteczny poniedziałek, kiedy strażacy najczęściej wyjeżdżali do zdarzeń spowodowanych silnym wiatrem. Tylko tego dnia odnotowano blisko 120 zgłoszeń – zauważa rzecznik.
Działania ratowników polegały głównie na usuwaniu skutków wichur – połamanych drzew i konarów zalegających na drogach, chodnikach oraz posesjach. W dziewięciu przypadkach strażacy pomagali także w zabezpieczaniu uszkodzonych dachów. Wieje nadal i przez najbliższe dni meteorolodzy nie wskazują na ustąpienie silnego wiatru.
Na szczęście, mimo dużej liczby interwencji, nikt nie odniósł obrażeń. Najwięcej zdarzeń związanych z silnym wiatrem odnotowano w powiatach lubaczowskim i stalowowolskim.
Strażacy apelują o zachowanie ostrożności, szczególnie podczas zmiennych warunków pogodowych oraz o niewypalanie traw, które co roku stanowi jedną z głównych przyczyn interwencji w okresie wiosennym.





Napisz komentarz
Komentarze