Podkarpackie korzenie i ogólnopolski potencjał
The Bad Tales to zespół łączący doświadczenie i młodość. W składzie znajdują się muzycy z Rzeszowa, Łańcuta i Tarnowa, co czyni ich sukces szczególnie ważnym dla Podkarpacia.
Na pierwszy plan zdecydowanie wysuwa się wokalista Max Kwapień, którego charyzmatyczny głos i sceniczna ekspresja przyciągnęły uwagę zarówno jurorów, jak i widzów. Artysta nie jest nowicjuszem – dał się już poznać szerszej publiczności jako finalista The Voice of Poland (9. edycja), gdzie występował w drużynie Piotra Cugowskiego. Jego powrót na telewizyjną scenę pokazuje konsekwencję i dalszy rozwój muzycznej drogi.
Siłą zespołu jest jednak nie tylko wokal. Perkusista Rafał Inglot, znany m.in. ze współpracy z zespołem Pectus i występów na prestiżowych scenach, wnosi solidne, koncertowe doświadczenie. Basista Paweł „Muzzy” Mikosz to z kolei muzyk o rock’n’rollowej duszy, laureat Blues Top, który występował na wielu znaczących festiwalach. Sekcję gitarową tworzą Maciek Wester – związany z TSA MNKWL – oraz młody, pełen pasji Eryk Haba, reprezentujący nowe pokolenie muzyków z regionu.
Występ w „Must Be the Music” to kolejny krok w rozwoju zespołu, który już wcześniej zdobywał sceniczne doświadczenie na licznych koncertach i festiwalach w Polsce oraz Europie, np. Poland Rock. Dla wielu widzów z Podkarpacia to powód do dumy – lokalni artyści coraz śmielej zaznaczają swoją obecność na ogólnopolskiej scenie.
The Bad Tales udowodnili, że połączenie doświadczenia, młodości i autentycznej pasji może przynieść świetne efekty. Jeśli utrzymają ten poziom, mogą stać się jednym z najciekawszych muzycznych odkryć tej edycji programu.
Jednogłośny werdykt i apetyt na więcej
Cztery razy „tak” od jurorów w tak wymagającym programie to wyraźny sygnał: The Bad Tales mogą być jedną z najmocniejszych rockowych propozycji tej edycji.
Jeśli utrzymają ten poziom, zespół z Podkarpacia ma szansę nie tylko na półfinał, ale i na znacznie więcej!





Napisz komentarz
Komentarze