Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
RZESZÓW INFO
Reklama
WSPIERAJ NIEZALEŻNE MEDIA

Nowa Lewica przeciwko przekształceniu Placu Balcerowicza: "To zagrożenie dla lokalnego handlu i społeczności!"

Podziel się
Oceń

Planowane zmiany wokół kultowego „Placu Balcerowicza” oraz jego tymczasowe przeniesienie na parking przy hali ROSiR wywołały stanowczy sprzeciw rzeszowskiej Nowej Lewicy. Działacze z rosnącym niepokojem obserwują działania Ratusza, ostrzegając przed nieodwracalnymi kosztami społecznymi i oddawaniem śródmieścia w ręce wielkiego biznesu. Według nich, to co nazywa się „porządkowaniem przestrzeni”, w rzeczywistości może być wygaszaniem lokalnego handlu.
Nowa Lewica przeciwko przekształceniu Placu Balcerowicza: "To zagrożenie dla lokalnego handlu i społeczności!"

Źródło: Google Maps

Handel to relacje, a nie tylko metry kwadratowe

Dla Nowej Lewicy „Plac Balcerowicza” to coś znacznie więcej niż zwykłe targowisko. To unikalna sieć relacji, lokalne mikroprzedsiębiorstwa i codzienny rytuał zakupów u „swoich”, który łączy seniorzy, studentów i rodziny z dziećmi. 

Lewica, jak czytamy w oświadczeniu, stoi murem po stronie drobnego handlu i usług, sprzeciwiając się interesom dużego biznesu, który centrum miasta chce zapełnić kolejnymi biurowcami. Istnieje uzasadniona obawa, że po „tymczasowej przeprowadzce” wielu kupców nie będzie stać na powrót, co doprowadzi do trwałego zniknięcia tradycyjnego handlu z mapy Rzeszowa. Wzorując się na miastach europejskich, Rzeszów powinien chronić takie miejsca jako filary lokalnej gospodarki i integracji społecznej.

Miasto nie może ulegać „szantażowi inwestycyjnemu”

Szczególny sprzeciw budzi sytuacja, w której miasto staje się słabszą stroną w relacji z prywatnym deweloperem. Lewica bije na alarm, wskazując na niebezpieczne precedensy, w których strategiczne decyzje o gruntach zapadają pod presją tzw. „okazji inwestycyjnej”.

„Ratusz nie może ulegać szantażowi typu: albo zgodzicie się na nasze warunki, albo uniemożliwimy prawidłowe funkcjonowanie PCLA. Od tego jest miasto, żeby planować i realizować rozwiązania korzystne dla ogółu i skutecznie bronić mieszkańców przed agresywną ekspansją wielkich deweloperów” – czytamy w stanowisku rzeszowskiej Lewicy.

Widmo gentryfikacji i „betonowej pustyni”

Zamiana placu targowego na „prestiżową” zabudowę mieszkalno-biurową to klasyczny mechanizm gentryfikacji. Prowadzi on do wyparcia tańszego handlu i wzrostu cen, co w konsekwencji wypycha mniej zamożnych mieszkańców i drobnych przedsiębiorców na obrzeża. 

Śródmieście Rzeszowa powinno służyć ludziom, a nie być traktowane wyłącznie jako pole do maksymalizacji zysku z metra kwadratowego pod zabudowę. Kolejne wysokie budynki wciśnięte w istniejącą tkankę bez przemyślanej infrastruktury, zieleni i usług publicznych to prosta droga do stworzenia w centrum betonowej pustyni.

Co proponuje Lewica?

Zamiast likwidacji i niepewnych przenosin, Nowa Lewica postuluje alternatywną drogę rozwoju, która opiera się na modernizacji placu w ścisłym porozumieniu z kupcami i mieszkańcami sąsiednich terenów. 

Działacze apelują o ponowne rozpatrzenie propozycji Ratusza oraz o natychmiastowe opracowanie Miejscowego Planu Zagospodarowania Przestrzennego (MPZP), który wpisze funkcję handlową na stałe w ten rejon. Odpowiednie przygotowanie Planu Ogólnego pozwoli na strategiczne podejście do rozwoju miasta, uwzględnienie zmian demograficznych i uniknięcie sytuacji spornych, które dziś kładą się cieniem na relacjach miasta z mieszkańcami.


Napisz komentarz

Komentarze

Reklama