Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
poniedziałek, 16 marca 2026 10:59
RZESZÓW INFO
Reklama
WSPIERAJ NIEZALEŻNE MEDIA

Zaginiony 37-latek z Rokietnicy odnaleziony w lesie – mieszkał dwa miesiące w ziemiance

Podziel się
Oceń

Zakończyły się wielotygodniowe, szeroko zakrojone poszukiwania 37-letniego mieszkańca gminy Rokietnica. Mężczyzna, który zniknął bez śladu w połowie stycznia, został odnaleziony dzięki czujności jednej z mieszkanek Pruchnika. Jak się okazało, zaginiony przez ostatnie dwa miesiące prowadził życie pustelnika, ukrywając się w leśnej ziemiance.
Zaginiony 37-latek z Rokietnicy odnaleziony w lesie – mieszkał dwa miesiące w ziemiance

Źródło: KPP Jarosław

Mobilizacja służb na lądzie i w powietrzu

Akcja poszukiwawcza prowadzona przez funkcjonariuszy z Jarosławia oraz Pruchnika wspieranych przez specjalistów z Wydziału Poszukiwań i Identyfikacji Osób KWP w Rzeszowie oraz strażaków, przybrała w ostatni piątek na sile. Służby przeczesywały trudne tereny leśne, pola oraz opuszczone zabudowania.

W operacji wykorzystano nowoczesny sprzęt:

  • Drony, które monitorowały teren z powietrza;
  • Quady, pozwalające dotrzeć w głąb gęstych kompleksów leśnych;
  • Weryfikację studni oraz nieużytków.

Mimo ogromnego zaangażowania mundurowych, piątkowe działania nie przyniosły bezpośredniego przełomu. Los mężczyzny, który od 18 stycznia nie nawiązał żadnego kontaktu z bliskimi, pozostawał nieznany.

Potęga internetu

Przełom nastąpił w najmniej oczekiwanym momencie – w niedzielę tuż po północy. To właśnie wtedy mieszkanka Pruchnika zauważyła mężczyznę, którego rysopis idealnie pasował do zdjęć publikowanych w mediach społecznościowych i portalach informacyjnych. Kobieta niezwłocznie zaalarmowała policję.

Skierowany na miejsce patrol potwierdził tożsamość 37-latka. Mężczyzna był nietrzeźwy – badanie alkomatem wykazało blisko 2,5 promila alkoholu w jego organizmie.

Dwa miesiące w ziemiance

Historia, którą opowiedział odnaleziony, brzmi jak scenariusz filmu o przetrwaniu. 37-latek przyznał, że od czasu zaginięcia zamieszkiwał w lesie pomiędzy miejscowościami Wola Węgierska a Helusz. Jego schronieniem była własnoręcznie przygotowana ziemianka, z której wychodził jedynie sporadycznie.


Napisz komentarz

Komentarze

Reklama