Stalowa Wola i Rzeszów: Pułapka wygasłych dokumentów
Podczas rutynowych kontroli w Stalowej Woli funkcjonariusze z placówki w Rzeszowie-Jasionce zatrzymali obywatela Sri Lanki. Mężczyzna legitymował się łotewską kartą pobytu, która straciła ważność jeszcze w 2025 roku. Podobny los spotkał 22-latka z Zimbabwe skontrolowanego w samym Rzeszowie – jego dokumenty również były już nieaktywne. W obu przypadkach mundurowi wydali decyzje nakazujące opuszczenie kraju oraz orzekli zakazy ponownego wjazdu.
Fałszywe prawo jazdy i natychmiastowa deportacja
Najpoważniejszy przypadek odnotowano przy współpracy z policjantami ze Stalowej Woli. Zatrzymany przez nich obywatel Ukrainy nie tylko łamał polskie prawo, ale – jak wykazała późniejsza kontrola Straży Granicznej – posługiwał się fałszywym ukraińskim prawem jazdy.
Ze względu na zagrożenie dla bezpieczeństwa i porządku publicznego, procedura została przeprowadzona w trybie ekspresowym. Cudzoziemiec otrzymał:
- Decyzję o natychmiastowym powrocie (został doprowadzony do granicy jeszcze tego samego dnia).
- 7-letni zakaz wjazdu do strefy Schengen.
- Zarzuty karne związane z posługiwaniem się podrobionym dokumentem.
Sanok i Krosno: Brak dokumentów to brak zgody na pobyt
Działania prowadzili również strażnicy z Sanoka, którzy na terenie Krosna skontrolowali obywatelkę Wietnamu. Kobieta nie posiadała żadnych dokumentów uprawniających ją do legalnego przebywania w Polsce. Komendant placówki wydał decyzję o powrocie, nakładając jednocześnie roczny zakaz wjazdu na terytorium RP.
Skala działań w 2026 roku
Od początku roku funkcjonariusze Bieszczadzkiego Oddziału SG przeprowadzili już ponad tysiąc kontroli legalności pobytu. Efektem tych działań jest zatrzymanie 54 osób, wśród których dominują obywatele:
- Ukrainy i Mołdawii.
- Gruzji i Tadżykistanu.
- Kolumbii, Zimbabwe oraz Rosji.
Dwa przypadki zakończyły się tzw. readmisją uproszczoną, co pokazuje, że służby graniczne stawiają na skuteczne i szybkie egzekwowanie przepisów migracyjnych.





Napisz komentarz
Komentarze