Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
RZESZÓW INFO
Reklama
WSPIERAJ NIEZALEŻNE MEDIA

KIO zamyka spór o bibliotekę. „Wir Słowa” z zielonym światłem

Podziel się
Oceń

Sprawa, która od miesięcy rozgrzewała środowisko architektów i lokalną politykę, ma swój wyraźny punkt zwrotny. Krajowa Izba Odwoławcza oddaliła odwołanie złożone przez warszawską pracownię WXCA. To oznacza, że wyniki konkursu na koncepcję rzeszowskiej Biblioteki Nowej pozostają bez zmian.
KIO zamyka spór o bibliotekę. „Wir Słowa” z zielonym światłem
Wizualizacja Biblioteki Nowa w Rzeszowie

Źródło: TKHolding

Zwycięski projekt „Wir Słowa”, przygotowany przez Schick Architekci we współpracy z japońskim architektem Kengo Kuma, nadal jest numerem jeden.

PRZECZYTAJ TAKŻE:
 

Konkurs z wysoką stawką

Rozstrzygnięcie konkursu ogłoszono jesienią ubiegłego roku. Organizacją zajmował się rzeszowski oddział SARP na zlecenie miasta i samorządu województwa. Inwestycja ma być wspólnym przedsięwzięciem obu samorządów, a jej koszt szacuje się nawet na 450 mln zł.

Nagroda główna to nie tylko 150 tys. zł, ale przede wszystkim zaproszenie do negocjacji w sprawie opracowania dokumentacji projektowej. Jej wartość wyceniana jest na około 30 mln zł. Nic dziwnego, że rywalizacja była ostra, a emocje duże.

Głosowanie 6 do 5 i otwarty sprzeciw

Zgrzyt pojawił się już w dniu ogłoszenia wyników. Okazało się, że sąd konkursowy nie był jednomyślny. Stosunek głosów wyniósł 6 do 5. Część jurorów zdecydowała się na zgłoszenie zdania odrębnego, w którym podważano możliwość realizacji zwycięskiej koncepcji i wskazywano na uchybienia proceduralne.

W tle pojawiły się też poważniejsze oskarżenia. Krytycy twierdzili, że prezydent Rzeszowa Konrad Fijołek miał wywierać wpływ na przebieg prac sądu konkursowego, prezentować własny ranking projektów czy udostępniać objęte tajnością materiały osobom trzecim. W przestrzeni publicznej krążyły również anegdoty o jego roli jako biegłego z zakresu socjologii miasta i porównaniach do dawnych właścicieli Rzeszowa z rodu Lubomirskich.

Sprawa szybko wyszła poza branżowe środowisko. Zainteresowały się nią media ogólnopolskie, a konkurs na bibliotekę stał się tematem dyskusji o standardach przejrzystości i niezależności procedur.

Drugie miejsce w konkursie zajęła pracownia WXCA. To jej przysługiwało prawo do złożenia odwołania i z tej możliwości skorzystała. Wniosek zmierzał do wykluczenia zwycięskiej pracy z konkursu, co w praktyce otworzyłoby drogę do realizacji projektu, który zdobył drugą nagrodę.

W lutym przed KIO odbyły się dwie rozprawy z udziałem przedstawicieli obu pracowni oraz miasta. Rozstrzygnięcie zapadło 3 marca.

Izba: brak podstaw do podważania wyników

KIO odrzuciła odwołanie w całości. W ocenie Izby postępowanie konkursowe przeprowadzono prawidłowo, zarówno pod względem formalnym, jak i w kontekście przepisów techniczno-budowlanych oraz prawa zamówień publicznych.

- Orzeczenie to wskazuje wprost na brak podstaw do wskazywania jakichkolwiek wątpliwości co do przeprowadzonego postępowania, zarówno pod względem przepisów techniczno – budowlanych ( m.in. przeciwpożarowych i konstrukcyjnych) i proceduralnych, jak i wszystkich przepisów prawa zamówień publicznych - informuje w oświadczeniu Marzena Kłeczek-Krawiec, rzeczniczka prezydenta Rzeszowa.

- Jednocześnie należy podkreślić że sąd konkursowy w ocenie KIO działał prawidłowo i bezstronnie. Zarzut rzekomego uchybienia w pełnomocnictwie prezydenta został uchylony w całości jako nieudowodniony, a zgłoszone votum separatum są indywidualnymi i subiektywnymi stanowiskami sędziów niezadowolonych z werdyktu - dodaje. 

Miasto podkreśla, że orzeczenie rozwiewa wątpliwości, które przez ostatnie miesiące powracały w debacie publicznej.

Co dalej?

W praktyce „Wir Słowa” pozostaje zwycięskim projektem. Konsorcjum Schick Architekci by TKHolding z Rudy Śląskiej oraz tokijska pracownia Kengo Kuma and Associates zachowują prawo do dalszych negocjacji i przygotowania dokumentacji.

Zgodnie z przepisami WXCA może jeszcze zaskarżyć orzeczenie KIO do sądu. Pytanie, czy zdecyduje się na ten krok.

Jedno jest pewne: konkurs, który miał być początkiem budowy nowoczesnej biblioteki, stał się jedną z najgłośniejszych architektonicznych historii ostatnich miesięcy. Teraz uwaga wraca do sedna, czyli do tego, czy ambitna koncepcja uda się przełożyć na realny, funkcjonujący budynek.


Napisz komentarz

Komentarze

Reklama