„Zielone 12 sekund, korek na pół kilometra”
Najwięcej zastrzeżeń dotyczy świateł na skrzyżowaniu ul. Lwowskiej, al. Rejtana i ul. Dworaka (nowej drogi nazywanej Wisłokostradą).
„Światła, jadąc od Dworaka w stronę Rejtana, to jakaś patologia… 15 aut na jednym pasie, światła tak „mega” długo świecą, że udało się dopiero za trzecim razem przejechać” - napisał jeden z internautów.
Inni potwierdzają podobne doświadczenia:
- Teraz korek na 500 m. Światła 12 sekund zielone... - informuje czytelniczka pod naszym postem.
Szczególnie trudna sytuacja ma dotyczyć kierunku od ul. Dworaka, gdzie ruch odbywa się tylko jednym pasem.
„Zbyt krótkie zielone światło, jadąc od Dworaka, przez możliwość jazdy tylko jednym pasem. Ci z lewego pchają się na prawy, przez co wydłuża się przejazd” - komentuje kolejny kierowca.
Nawet kilka cykli, by ruszyć ze skrzyżowania
Kierowcy zwracają uwagę, że przez krótki czas zielonego światła przez skrzyżowanie przejeżdża zaledwie kilka pojazdów.
„Ten jeden pas na wprost w Rejtana to porażka. Przepustowość na zmianie 8 samochodów” - czytamy w jednym z wpisów.
Jeszcze ostrzej sytuację opisuje użytkownik próbujący wyjechać z alei Rejtana:
- Póki co wyjazd z al. Rejtana jest sparaliżowany… Stałem cztery cykle na światłach, by wyjechać na ul. Lwowską. Tak nie było nigdy.
Pojawiają się też ostrzeżenia dla innych kierowców:
- Omijajcie - korek potężny, źle ustawione światła przy Lwowskiej.
Propozycje zmian i infrastrukturalne postulaty
Część mieszkańców wskazuje konkretne rozwiązania, które mogłyby poprawić sytuację. Wśród nich pojawia się postulat budowy dodatkowego skrętu z ul. Ciepłownicza w ul. Rzecha.
„Konieczna budowa prawoskrętu… Miejsca jest sporo” - podkreśla jeden z komentujących.
Część mieszkańców zwraca uwagę, że obecnie trwa okres ferii zimowych, a ruch jest mniejszy niż zwykle.
„Są ferie, to jest pusto - za dwa tygodnie wyjdzie w praniu, czy Piłsudskiego nie stanie” - zauważa jedna z osób.
Pojawiają się również opinie, że problem może nie dotyczyć wyłącznie nowej trasy, lecz ogólnej liczby samochodów w mieście.
- W mieście jest za dużo samochodów… Rzeszów osiągnął już granice wydajności w szczytach komunikacyjnych.
Autor tego komentarza wskazuje na potrzebę rozwoju transportu publicznego i zmian w podejściu do mobilności mieszkańców.
Miasto: potrzeba czasu na ocenę sytuacji
Do pojawiających się głosów odniósł się Artur Gernand z Kancelarii Prezydenta Miasta Rzeszowa. Podkreślił, że trasa działa dopiero od kilkunastu godzin, a pierwsze korki były w dużej mierze efektem ciekawości kierowców.
- Bardzo cieszymy się, że mieszkańcy i nie tylko, zaczęli chętnie odwiedzać Wisłokostradę. Mieliśmy rzeczywiście problemy z napiętrzeniem ruchu, przede wszystkim w okolicach popołudniowego szczytu.
- Nasze założenie, od samego początku, przewiduje, że będziemy się przyglądać sytuacji, jak ona będzie dokładnie wyglądała, tak aby wprowadzić sensowne regulacje. Ale nie można zrobić regulacji na podstawie niepełnej doby od uruchomienia ulicy - zaznaczył.
Jak dodał, znaczna część ruchu mogła mieć charakter „testowy”.
- Z własnych doświadczeń wiemy, że spora część kierowców, która wczoraj tamtędy przejeżdżała, zrobiła to z ciekawości, takie sygnały pojawiały się nawet w sieci. Potrzeba dłuższego czasu, kilku tygodni, aby zobaczyć, jak się kształtuje normalny ruch kierowców, którzy realnie będą korzystać z trasy.
Miasto zapowiada obserwację i ewentualne korekty, ale dopiero po ustabilizowaniu się sytuacji.
- Musimy przeczekać ten pierwszy „szał” i wtedy możemy obserwować realny ruch na Wisłokostradzie, dopiero wtedy będziemy mogli mówić o wprowadzaniu jakichkolwiek zmian. Miejski Zarząd Dróg od samego początku obserwuje, jak rozkłada się i jak będzie rozkładał się tam ruch. Jesteśmy oczywiście otwarci na pewne propozycje, sami też będziemy wyciągali wnioski. Jeśli będzie potrzeba korekty sygnalizacji świetlnej na skrzyżowaniu, będzie ją można wprowadzić tak, aby dostosować ją do realnego ruchu – uspokaja.
Gernand zapewnia również, że funkcjonowanie drogi nie będzie ograniczane w dzień targowy, czyli w niedzielę.
- Układ ruchu w niedzielę, w czasie gdy działa targowisko przy Dworaka, odbywać się będzie normalnie, tak jak przepisy pozwalają. Targowisko będzie czynne i droga również. Nie przewidujemy zamykania połączenia – podsumowuje.
Prawdziwy test dopiero przed nami
Na razie trudno przesądzić, czy Wisłokostrada spełni pokładane w niej nadzieje. Pierwsze godziny mogą sugerować, że bez odpowiedniego dostrojenia sygnalizacji i organizacji ruchu nawet nowa, nowoczesna arteria może szybko stać się źródłem frustracji kierowców.
Najbliższe tygodnie - gdy zakończą się ferie i ruch wróci do pełnego natężenia - pokażą, czy problemy są jedynie chwilowe, związane z dopiero co oddanym odcinkiem ruchu dla kierowców, czy okażą się poważniejszą wadą układu drogowego.





Napisz komentarz
Komentarze