Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
czwartek, 12 lutego 2026 13:56
RZESZÓW INFO
Reklama

Dramatyczna akcja w Sanoku. Chwile grozy podczas wieczornej kąpieli. Dwie dziewczynki w szpitalu!

Podziel się
Oceń

Środowy wieczór w jednym z mieszkań przy ulicy Armii Krajowej w Sanoku zamienił się w walkę o życie i zdrowie domowników. Około godziny 22:00 służby ratunkowe otrzymały dramatyczne zgłoszenie, z którego wynikało, że młoda dziewczynka nagle straciła przytomność w trakcie kąpieli.

Na miejsce natychmiast skierowano zespół ratownictwa medycznego oraz straż pożarną, podejrzewając, że za zasłabnięciem mogą stać gazy wydobywające się z niesprawnego systemu grzewczego.

Detektory potwierdzają zagrożenie wewnątrz budynku

Pierwsze podejrzenia ratowników potwierdziły się niemal natychmiast po wejściu do pomieszczenia. Jak przekazał starszy kapitan Paweł Giba z Komendy Powiatowej PSP w Sanoku w rozmowie z Radiem Rzeszów, czujniki użyte przez zespół ratownictwa medycznego wskazały na obecność gazu, co później potwierdziły precyzyjne pomiary wykonane przez strażaków. 

W powietrzu wykryto podwyższone stężenie dwutlenku węgla, który w zamkniętych i słabo wentylowanych przestrzeniach może błyskawicznie doprowadzić do niedotlenienia organizmu i utraty świadomości.

W wyniku zdarzenia ucierpiała nie tylko dziewczynka, która zasłabła w łazience. Ostatecznie dwie osoby w wieku 6 i 13 lat zostały przetransportowane do szpitala, gdzie poddano je hospitalizacji i niezbędnym badaniom. Sytuacja ta po raz kolejny pokazuje, jak zdradliwe mogą być urządzenia grzewcze, jeśli nie zapewnimy im odpowiedniego dopływu świeżego powietrza oraz drożności przewodów kominowych.

Tragiczny początek roku i czarna seria na Podkarpaciu

Zdarzenie w Sanoku to niestety tylko jeden z wielu punktów na mapie interwencji podkarpackich strażaków w ostatnich tygodniach. Bilans od początku roku jest wyjątkowo ponury – służby wyjeżdżały już do 100 podobnych zdarzeń związanych z zagrożeniem gazami spalinowymi. Statystyki są nieubłagane: w wyniku takich incydentów życie straciły już trzy osoby, a aż 51 wymagało specjalistycznej pomocy medycznej.

Ratownicy przypominają, że w okresie grzewczym kluczowe znaczenie ma posiadanie sprawnych czujników, które są w stanie wykryć zagrożenie niewidoczne dla ludzkich zmysłów. Gaz taki jak tlenek węgla czy nadmiar, nie posiada zapachu ani barwy, dlatego bez elektronicznego wsparcia domownicy często orientują się o niebezpieczeństwie dopiero w momencie wystąpienia silnych objawów somatycznych, takich jak zawroty głowy czy właśnie nagła utrata przytomności.

Źródło: Radio Rzeszów

Napisz komentarz

Komentarze