Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
poniedziałek, 9 lutego 2026 10:01
RZESZÓW INFO
Reklama

Zignorował rogatki, uderzył w budynek i uciekł. Pijany kierowca zatrzymany po policyjnej akcji

Podziel się
Oceń

Z poważnymi konsekwencjami prawnymi musi liczyć się 33-letni mieszkaniec Rzeszowa, który w stanie nietrzeźwości spowodował groźne zdarzenie drogowe na ul. Reymonta. Mężczyzna, kierując toyotą, zignorował sygnalizację świetlną i wjechał na przejazd kolejowy mimo opuszczających się rogatek. Chwilę później stracił panowanie nad pojazdem i uderzył w budynek stróżówki oraz ogrodzenie prywatnej posesji. Na szczęście w zdarzeniu nikt nie odniósł obrażeń.
Zignorował rogatki, uderzył w budynek i uciekł. Pijany kierowca zatrzymany po policyjnej akcji

Źródło: KMP Rzeszów

Do zdarzenia doszło w środę (4 lutego), tuż przed północą. Dyżurny miejski otrzymał zgłoszenie, że najprawdopodobniej nietrzeźwy kierowca uderzył w budynek, po czym wysiadł z samochodu i pieszo oddalił się z miejsca kolizji. Na miejscu policjanci ruchu drogowego zastali świadka, który widział całe zdarzenie.

Świadek powiadomił służby

Jak ustalili funkcjonariusze, kierujący toyotą jechał od strony ul. Konopnickiej. Nie zastosował się do sygnalizacji świetlnej przed przejazdem kolejowym i w trakcie opuszczania zapór, z dużą prędkością wjechał za rogatki. Po chwili uderzył w schody budynku przy przejeździe kolejowym, a następnie w ogrodzenie pobliskiej posesji. Świadek zaproponował kierowcy pomoc, jednak ten odmówił i oddalił się pieszo. Ponieważ wyczuwalna była od niego woń alkoholu, o wszystkim powiadomiono numer alarmowy 112.

Policjanci szybko ustalili właściciela pojazdu po numerach rejestracyjnych, a informacja o zdarzeniu została przekazana wszystkim patrolom pracującym na terenie miasta. Funkcjonariusze ze Śródmieścia skojarzyli sprawę z wcześniejszą interwencją w jednym z mieszkań w centrum Rzeszowa, gdzie zgłaszająca informowała o nietrzeźwym znajomym, który nie chciał opuścić lokalu. Mężczyzna oddalił się wówczas przed przyjazdem policji.

Sprawca kolizji zatrzymany

Patrol pojechał pod wskazany adres. Choć mężczyzny nie było w mieszkaniu, funkcjonariusze zauważyli go wchodzącego do klatki schodowej. Po wylegitymowaniu okazało się, że to 33-letni kierowca toyoty. Badanie trzeźwości wykazało blisko 1,8 promila alkoholu w organizmie. Mężczyzna przyznał, że wcześniej pił alkohol i spowodował kolizję na ul. Reymonta.

Ze względu na dolegliwości, jakie odczuwał po zdarzeniu, został przewieziony do szpitala, gdzie udzielono mu pomocy. Następnego dnia usłyszał zarzut kierowania pojazdem w stanie nietrzeźwości. Przyznał się do winy, złożył wyjaśnienia i wyraził skruchę. Policjanci zatrzymali mu prawo jazdy.

33-latek nie uniknie odpowiedzialności za popełnione wykroczenia. Za wjazd na przejazd kolejowy w czasie opuszczania zapór grozi mu grzywna nie mniejsza niż 2 tysiące złotych. Dodatkowo mandat do 3 tysięcy złotych przewidziany jest za naruszenie przepisów dotyczących bezpieczeństwa i porządku w ruchu drogowym. Sprawa może również znaleźć swój finał w sądzie.


Napisz komentarz

Komentarze