Chodzi o skład noszący nazwę „Wyczółkowski”, który zakończył kurs i był już przygotowany do zjazdu na bocznicę techniczną. To właśnie w tym momencie miały paść strzały. Na szczęście w wagonach nie było pasażerów, dzięki czemu nikt nie odniósł obrażeń.
Nie było ostrzału pociągu w Przemyślu. Policja dementuje nocne doniesienia
W związku z informacjami, które pojawiły się w nocy z soboty na niedzielę, dementujemy doniesienia o ostrzelaniu pociągu na terenie Przemyśla – podkreśla młodsza aspirant Karolina Kowalik z Komendy Miejskiej Policji w Przemyślu.
Zgłoszenie, które postawiło na nogi służby, dotyczyło uszkodzenia dwóch szyb w jednym z wagonów pociągu relacji Lipsk – Przemyśl. Informacja została przekazana policji przez Służbę Ochrony Kolei w godzinach nocnych. W chwili ujawnienia uszkodzeń w wagonach nie było pasażerów.
– W nocy otrzymaliśmy zgłoszenie od Służby Ochrony Kolei o uszkodzeniu dwóch szyb w jednym z wagonów pociągu relacji Lipsk – Przemyśl. Nie doszło do ostrzelania pociągu. Policjanci dokładnie badają okoliczności tego zdarzenia – informuje rzeczniczka prasowa policji w Przemyślu.
Wcześniejsze nieoficjalne informacje sugerowały, że uszkodzenia mogły być wynikiem ostrzału, jednak brak jest jakichkolwiek potwierdzeń, by użyto broni palnej. Policja ustala, w jakich okolicznościach doszło do uszkodzenia szyb oraz na jakim etapie trasy pociągu mogło się to wydarzyć.
Sprawa jest w toku, a służby analizują dostępne materiały. Do czasu zakończenia czynności śledczych nie są wykluczane różne scenariusze, jednak – jak podkreśla Kowalik - informacje o ostrzelaniu pociągu należy uznać za nieprawdziwe.
Do tematu będziemy wracać wraz z kolejnymi, potwierdzonymi komunikatami służb.





Napisz komentarz
Komentarze