Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
poniedziałek, 5 października 2026 14:05
RZESZÓW INFO
Reklama

"Nie zabierajcie nam 30-stki!". Mieszkańcy osiedla gen. Andersa wciąż walczą z ZTM

Podziel się
Oceń

Decyzja o planach likwidacji linii MPK nr 30 wywołała ogromne oburzenie wśród mieszkańców osiedla Generała Andersa w Rzeszowie. Linia ta od lat stanowi kluczowe połączenie komunikacyjne dla tysięcy osób zamieszkujących m.in. ulice Mikołajczyka, Krakowską, Ofiar Katynia, Boruty-Spiechowicza czy Okulickiego. Mimo licznych protestów i konsultacji społecznych, władze miasta oraz Zarząd Transportu Miejskiego podjęły decyzję, która – zdaniem mieszkańców – całkowicie ignoruje ich potrzeby.
"Nie zabierajcie nam 30-stki!". Mieszkańcy osiedla gen. Andersa wciąż walczą z ZTM
Przystanek przy ul. Ofiar Katynia/kładka

Autor: Maja Bułaś/Rzeszów Info

Linia, która łączyła osiedle z miastem

Linia nr 30 rozpoczyna swój kurs na pętli przy ul. Mikołajczyka. Z przystanku korzystają mieszkańcy ul. Mikołajczyka oraz bloków przy ul. Krakowskiej 18d, e, f i g, a także klienci pobliskiej galerii handlowej. 

Następnie autobus przejeżdża przez ul. Ofiar Katynia, zapewniając komunikację mieszkańcom ulic Broniewskiego, Ofiar Katynia i Mikołajczyka. Kolejnym istotnym odcinkiem jest ul. Okulickiego, z której korzystają mieszkańcy ul. Boruty-Spiechowicza, Okulickiego oraz okolicznych uliczek. Linia ta umożliwia bezpośredni dojazd do centrum miasta, na osiedle Matuszczaka, a także w kierunku miejsc pracy, szkół i uczelni.

Rozkład jazdy "30", pętla ul. Mikołajczyka
Fot. Maja Bułaś/Rzeszów Info

Największy protest w mieście, który uznano za „nieważny”

Przypomnijmy, że końcem ubiegłego roku Zarząd Transportu Miejskiego w Rzeszowie ogłosił konsultacje dotyczące reorganizacji siatki połączeń komunikacji miejskiej. Wśród licznych zmian, znalazły się plany likwidacji linii 30. Dotychczasowa trasa linii nr 30 zostanie zastąpiona przez linię nr 36, gdzie w wyniku konsultacji zmieniono jej przebieg obejmując trasę dotychczasowej linii nr 30 od ul. Ofiar Katynia do skrzyżowania ul. Dąbrowskiego z Powstańców Warszawy. Autobus nowej 36-stki zacznie trasę na ulicy bł. Karoliny i pojedzie aż na Słocinę, na pętlę przy ulicy Rocha. 

Raport z tych konsultacji poznaliśmy kilka dni temu. 

O szczegółach piszemy w naszym artykule: 

Mieszkańcy zgłosili ponad 300 wniosków o "zachowanie obecnego przebiegu linii lub utworzenie bezpośredniego połącznia Mikołajczyka (Ofiar Katynia) z Lisa-Kuli". ZTM tej argumentacji nie uwzględnił. 

Jak podkreśla Zbigniew Paprocki, członek Rady Osiedla Generała Andersa i działacz Razem dla Rzeszowa, sprzeciw wobec likwidacji linii 30 był największym i najgłośniejszym protestem komunikacyjnym w Rzeszowie. 

– Władze ZTM uznały te głosy za nieważne tylko dlatego, że na wielu formularzach powtarzała się ta sama treść – brak zgody na likwidację linii. To absurd. Każdy wyraził swoje zdanie najprościej, jak potrafił. Nie było potrzeby pisania rozprawek – mówi Paprocki.

Zdaniem mieszkańców takie podejście jest nie tylko lekceważące, ale wręcz obraźliwe wobec osób, które w dobrej wierze wzięły udział w konsultacjach.

Konsultacje tylko z nazwy

Jednym z głównych zarzutów jest sposób przeprowadzenia konsultacji społecznych. Według Zbigniewa Paprockiego spotkania z przedstawicielami ZTM miały charakter czysto formalny.

– Na spotkaniach z Radą Osiedla słyszeliśmy wprost, że decyzja i tak już zapadła. Jaki więc był sens konsultacji? Jaki był sens spotkań, skoro nikt nie zamierzał brać pod uwagę naszego zdania? – pyta.

Jak relacjonuje, podczas spotkania w Osiedlowym Klubie „Karton”  dyrektor ZTM od początku prezentował wyłącznie własne stanowisko, nie wykazując zainteresowania głosem osób starszych i schorowanych, które mieszkają na osiedlu od kilkudziesięciu lat. Mniej więcej tyle samo lat ma „linia 30”.

Obawy o przyszłość pętli i osiedla

Dodatkowe emocje budzą doniesienia medialne o możliwej likwidacji pętli przy ul. Mikołajczyka i przeznaczeniu tego terenu pod zabudowę deweloperską.

– Jeśli zniknie pętla i duży miejski parking, setki nowych mieszkańców nie będą miały gdzie parkować. Wąskie osiedlowe uliczki tego nie udźwigną. Ale wygląda na to, że głos obecnych mieszkańców nie ma znaczenia – ostrzega Zbigniew Paprocki.

„To był monolog, nie dialog”

Dla mieszkańców osiedla Generała Andersa likwidacja linii 30 stała się symbolem braku realnego dialogu ze strony władz miasta.

– Konsultacje polegały na przedstawieniu gotowej decyzji. To był monolog, nie rozmowa. Po ludzku było nam po prostu przykro – podsumowuje Paprocki.

Mieszkańcy mówią wprost: to uderzy w najsłabszych

Głos w sprawie zabierają sami mieszkańcy osiedla, którzy nie kryją emocji.

Pani Janina i pan Józef, emeryci, jeżdżący linią 30 niemal codziennie, mówią wprost:

– Jesteśmy oburzeni tą decyzją. Tyle lat, prawie codziennie korzystamy z tej linii, jeżdżąc nią do lekarzy. Dla nas to jedyne wygodne połączenie.

Apelują jednocześnie: "Nie zabierajcie nam 30-stki!". 

Pan Stanisław uważa likwidację linii za poważny błąd władz miasta:

– To wielki błąd, żeby likwidować tę linię. Przez tyle lat działała i powinna działać nadal. Nie rozumiem, dlaczego ma być zlikwidowana. To na pewno utrudni życie. Ten autobus przecież prowadzi bezpośrednio do centrum, zwłaszcza tych z Mikołajczyka.

Jeszcze ostrzej wypowiada się pan Stefan, który nie ukrywa braku zaufania do intencji miasta:

– Miasto pewnie ma w tym jakiś cel. Mówiąc wprost – to jakiś wał.

Studenci też stracą

W dyskusję włączyła się również pani Katarzyna, studentka drugiego roku pobliskiej Wyższej Szkoły Informatyki i Zarządzania.

– Korzystam niemal codziennie z komunikacji miejskiej, a linia 30 zawoziła mnie praktycznie pod samą uczelnię. Nie wyobrażam sobie jeżdżenia w obie strony z przesiadkami – mówi.

Jej zdaniem zmiany znacząco wydłużą czas dojazdu i zniechęcą studentów do korzystania z transportu publicznego.

Mieszkańcy zapowiadają, że nie zamierzają odpuszczać i będą domagać się przywrócenia linii 30 lub wypracowania rozwiązania, które realnie odpowie na potrzeby tysięcy osób korzystających z komunikacji miejskiej.


Napisz komentarz

Komentarze

Baśka 08.02.2026 00:33
Wszystko,co ludziom potrzebne ,betonują.Stara,znana linia pewniie się nie opłaca,bo za daleko jedziesz na jeden bilet.

Kuba 07.02.2026 20:23
Ale skoro linia 36 obejmuje większość przebiegu aktualnej linii 30 to w czym jest problem? Wynika z tego, że konsultacje jednak coś dały, a głosy, że likwidują linie jest bezzasadny - linia będzie prowadzić bezpośrednio z Mikołajczyka w stronę Lisa-Kuli.

Zofia Przydział 07.02.2026 12:41
Proszę nie likwidować linii 30 .

Obywatel Miasta Rzeszowa 06.02.2026 21:03
Tak działa ukryta komuna obywatel nic nie znaczy po wyborach ,wszystkie rady osiedlowe zdominowane przez fijołkowców

Fikołek 06.02.2026 11:39
Najwyższy czas pogonić prezydenta i przewietrzyć te stołki. Zero zrozumienia dla ludzi. Pomysł z Buspasami, będziemy pośmiewiskiem w Polsce jak można stosować buspasy całodobowo na dwóch pasach. Fijolek lata po świecie niech patrzy na infrastrukturę jak to wygląda.

Reklama
Reklama