Dzisiejsze (5 lutego br.) rozstrzygnięcie Sądu Apelacyjnego kończy głośny proces dotyczący gwałtu na nieletniej. Wydarzenie to wstrząsnęło stolicą Podkarpacia latem 2024 roku. Sąd odwoławczy w pełni podzielił argumentację Sądu Okręgowego, uznając, że kara 13 lat pozbawienia wolności jest adekwatna do stopnia demoralizacji sprawcy i ogromu krzywdy wyrządzonej małoletniej.
Koszmar w parku Sybiraków
Do tragicznych zdarzeń doszło wieczorem 29 lipca 2024 roku. Paweł M., będąc pod wpływem alkoholu, zaczepił w Parku Sybiraków 13-letnią dziewczynkę. Używając przemocy oraz groźby skrzywdzenia dziewczynki, doprowadził dziecko do obcowania płciowego, po czym uciekł z miejsca zdarzenia.
Sprawca został zatrzymany kilka dni później w Kielcach. Kluczowym dowodem w sprawie było m.in. rozpoznanie go przez pokrzywdzoną podczas okazania tablicy poglądowej, które odbyło się w obecności psychologa.
Surowe środki karne i dożywotni zakaz
Oprócz kary więzienia, sąd utrzymał w mocy szereg dotkliwych środków karnych, które mają na celu izolację sprawcy od społeczeństwa oraz ochronę dzieci w przyszłości:
- 100 000 złotych zadośćuczynienia na rzecz pokrzywdzonej dziewczynki;
- 10-letni zakaz zbliżania się do ofiary (na odległość mniejszą niż 20 metrów) oraz kontaktowania się z nią w jakiejkolwiek formie;
- Dożywotni zakaz zajmowania stanowisk i wykonywania zawodów związanych z edukacją, leczeniem czy opieką nad małoletnimi.
Sąd bez litości dla recydywisty
Podczas ogłaszania wyroku, które nastąpiło zaledwie 40 minut po rozpoczęciu rozprawy apelacyjnej, podkreślono, że Paweł M. był już wcześniej wielokrotnie karany za przestępstwa przeciwko mieniu oraz prowadzenie pojazdu w stanie nietrzeźwości.
Fakt, że ataku dopuścił się w miejscu publicznym, w miejscu chętnie odwiedzanym przez rodziny z dziećmi, został uznany za okoliczność szczególnie obciążającą. Obrona wnosiła o łagodniejszy wymiar kary, jednak sąd apelacyjny uznał te argumenty za całkowicie bezzasadne.
Kodeks karny przewiduje za ten czyn nawet dożywotnie pozbawienie wolności, orzeczona kara 13 lat więzienia bez możliwości dalszego odwołania oznacza, że 31-latek opuści zakład karny, gdy pokrzywdzona skończy 28 lat.





Napisz komentarz
Komentarze